Proszę Was o jakieś rady co do storczyka - zdjęcia poniżej.
Storczyk nie jest mój, z tego co wiem był podlewany raz na tydzień ale w sposób "trochę wody z góry do kwiatka ".
Jest z kwiaciarni, nie z marketu. Osoba, która jest właścicielką dostała go pod koniec października, kwitł i przekwitł, uschły pędy, które zostały obcięte.
Dziś gdy go zobaczyłam miał kilka liści ale po dotknięciu po prostu ODPADŁY ! Liść z samego środka był podwiędnięty i też po prostu odpadł. Kwiat stał naprzeciw okna ale na drugim końcu pokoju - może miał za mało światła ?
Zabrałam go dziś do siebie, żeby spróbować odratować ale czy to się jeszcze uda? Po przeczytaniu różnych wiadomości nt. chorób itp. wydaje mi się, że niektóre korzenie najprawdopodobniej gniją.
Jeśli wiecie co mu jest i czy są szanse na odratowanie go - proszę o informacje i pomoc! Zależy mi na tym kwiatku.
Z góry dzięki wielkie!
Pozdrawiam