problem z liściem proszę o radę
Witam, ostatnio zauważyłam na jednym liściu zmiany w postaci zapadniętej tkanki liściowej. Niedawno podczas podlewania, dokładnie dwa dni przed powstaniem tych uszkodzeń robiłam przegląd generalny i nic nie wyłapałam. Wczoraj kilka razy obejrzałam roślinę pod bardzo dokładna lupą, "prześwietliłam" każdy zakamarek i nic nie odnajduję. Przewertowałam książki, ale wszędzie podobnie opisują szkody powstałe po przędziorkach, których nie zaobserwowałam. Po za tym uszkodzone miejsce jest koloru jasno-zielonego. W podłożu czysto. Gdzieś nawet wyczytałam, że są takie maleńkie owady podobne do przędziorków, ale dużo, dużo mniejsze, które wysysaja soki wgryzając się w liście. Nie mam jednak pojęcia skąd by się mogły pojawić. Druga opcja po szkodnikach to słońce, które od kliku dni mocniej świeci. Ale nie spotkałam się z takim skutkiem nadmiaru światła. Chociaż muszę przyznać, że liść od spodu wybarwił się bardziej na fioletowo i był ciepły kiedy go dotknęłam. A wygląda to tak: