Strona 1 z 1

O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 12-03-2014, 20:39
Autor titus1
Po przeczytaniu tego posta, nasz forumowy specjalista od wody - Krzysztof Gozdek, chwyci się za głowę.
Czytając różne obce materiały, fora natknąłem się na informacje o odkażającym działaniu perhydrolu, czyli wody utlenionej.
Zdesperowany kupiłem w hurtowni fryzjerskiej cały litr 30% perhydrolu. "Dużo" roślin to i dużo perydrolu. Woda utleniona w aptece to też perhydrol 30% w rozcieńczeniu 1 do 10 z wodą. Ja postanowiłem lepszym lekarzem i przygotowałem roztwór 1/8. Rozpocząłem od cattleji, mocząc na chwilę tylko bulwy i liście. Nie moczyłem korzeni. Owszem, miejsca gdzie występowały jakieś plamy, pieniło się, a po jakimś czasie zmiany zasychały. Zachęcony wynikami oraz brakiem efektów ubocznych sięgnąłem po inne gatunki.
Dendrobium hercoglossum. Na całej roślinie pojawiły się plamki, a wiec cała roślina, po zabezpieczeniu korzeni poszła do kąpieli. Był wieczór, ja zmęczony no i roślina została w wiadrze na kilka godzin. Rano wyjąłem roślinę, liście wyjąłem oddzielnie...
Po miesiącu od operacji, dendrobium wypuściło nowe przyrosty, na bulwach, które wystawały z wody pojawiły się nowe liście. Reszta łysych psb jest zielona, nie zasycha. może pogoniłem infekcję...

Ech, człowiek się uczy całe życie...

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 13-03-2014, 23:40
Autor Marta
To było gorsze od iperytu. Taka głupia byłam i ja. Daaaawno temu też spróbowałam wody utlenionej. Konanie roślin było długie i do skutku. Perhydrol oprócz H2O2 ma w swym składzie jakiś stabilizator zawierający sód. Teraz nie pamiętam jaka to sól. Ciekawa jestem jak doświadczone wodą utlenioną rośliny, będą prezentować się za pół roku. Oby przeżyły. Marta

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 13-03-2014, 23:51
Autor titus1
Marto,

perhydrol jest stabilizowany kwasem fosforowym, być może to było to. Wydaje mi się, że perhydrol nadał by się do naszych zastosowań, choćby do dezynfekcji narzędzi, doniczek, parapetu czy półek, zamiast śmierdzących preparatów na chlorze.

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 14-03-2014, 13:33
Autor Marta
Owszem ale nie do żywej rośliny. Fosforowym? Sprawdzę kiedzyś w książce skąd mi się wziął ten sód. Marta

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 15-03-2014, 06:57
Autor gggoska
No dobra- ale drążąc temat- może za duże stężenie, może tylko na zmiany chorobowe....Wszystkie rośliny ucierpiały czy tylko ta "dokładnie utopiona". Jestem w lekkiej desperacji bo kilka plag jednocześnie zaatakowało moją kolekcję a walka jakaś taka nierówna mi wychodzi. Woda utleniona wbrew pozorom wydaje się całkiem dobrym pomysłem :?:

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 15-03-2014, 17:07
Autor Marta
Jeżeli już stosować wodę utlenioną to tylko punktowo i nie za często. W składzie tej mikstury jest jeszcze:
pirofosforan disodu (0,015%)
azotan amonu (0,006%)
kwas fosforowy (0,01%) więc trochę dużo tego.
Ja po swoich doświadczeniach z H2O2 drugi raz nie będę ćwiczyć tej substancji. Jedyna pociecha to, to że przędziorki też zdechły :lol: :lol: :lol: .
Kiedyś p. Gozdek polecił mi punktowe posmarowanie zmiany grzybicznej na śpiochu, propolisem na spirytusie. Zadziałało świetnie i momentalnie. Roślina jest w dobrym zdrowiu i tworzy obecnie psb.
Zobaczymy co wyjdzie z tego ,,rozjaśniania,, storczyków Titusa.

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Nieprzeczytany postNapisane: 15-03-2014, 18:22
Autor titus1
Marto,

punktowo zadziałał na cattlejach, ale cattleja ma grube liście. Dendrobia są delikatne i dlatego należy też uważać z miedzianem przy dendrobiach, zwłaszcza kwitnących.
Propolisu nie da się rozpuścić w wodzie, pozostaje tylko spirytus. Tutaj też trzeba uważać.