Witam, to jest mój pierwszy wpis na tym forum a także pierwszy storczyk. Jak zapewne spora liczba osób mojego pierwszego storczyka (na imię mu Charlie swoją drogą ) dostałam w prezencie. No i zakochałam się od pierwszego wejrzenia . Od razu zaczęłam poszukiwać porad na temat opieki nad nim stąd domyśliłam się, że opadnięcie dwóch pąków i jednego kwiatu mogło być spowodowane przechłodzeniem w transporcie bądź zbyt zimną wodą przy moczeniu. Jednak przy dzisiejszym podlewaniu zaniepokoiło mnie kilka odkryć:
Podejrzewam, że usychanie najniższego liścia jest spowodowane jakimś urazem mechanicznym w kwiaciarni, jednak to na liściu wyższym pojawiło się parę dni temu. Martwi mnie też ten biały nalot
tutaj na spodzie liścia też widać coś białego czego nie potrafię zidentyfikować
ten liść wydaje się być poparzony, i tutaj jest mój błąd bo mój pokój jest nasłoneczniony przez zdecydowaną większość dnia a Charlie stał "trochę na słońcu" teraz jest ok 2m od okna więc poparzenie już mu nie groźne.
Bardzo proszę o porady i o Wasze zdanie, wiem, że powinnam się uczyć na błędach jednak chciałabym jak najlepiej zająć się Charliem
1. Niepokój nie uzasadniony, roślina ma się dobrze. 2. Czy ten liść usycha? Jeszcze nie. Nie ma się co martwić, roślina ma pozostałe liście w porządku. 3. Zdjęcia rzekomych szkodników. Nic nie widzę, nałożę okulary. Dalej nic nie widzę. Włączę program od CSI Miamy do wyciągania szczegółów. Nie radzi sobie. Przyślij lepsze zdjęcia albo będę musiał iść na strych po szklana kulę.
Biały nalot może pochodzić z soli wyschniętych kropli twardej wody. Są tam jeszcze białe punkcicki i proszę to coś porównać z zdjęciami wełnowców.?. Proszę przeczytać rozdziały z Biblioteki. Zdjęcia na następny raz muszą być bardziej ostre. Marta