Witam serdecznie.
Chciałabym prosic o pomoc w zdiagnozowaniu ewentualnego choróbska mojego storczyka. Mąż kupił mi go w lidlu (tyle razy mu mówiłam żeby nie tam - rosliny z lidla zawsze były czymś zainfekowane) a teraz biedak chyba nie czuje się dobrze. Od samego początku miał takie dziwne obrzeża liści, takie brązowo brunatne - widać to na zdjęciach, później zżółkły mu dwa liście mniej więcej w środku (szybko odpadły) Po odpadnięciu liści zauważyłam że środek jest jakiś dziwny, aż dziś góra storczyka razem z dwoma liściami odpadła jakby przegniła(?) I został taki biedny choć co zaskakujące ma pęda i chce kwitnąć, a więc może się go uda uratować. Zauważyłam ponadto na odpadniętych liściach (obrzeżąch) ciemne kropki wystające oraz na innym liściu taki jakby biały kokon (jeden). Czy to mogą być wełnowce? Ale czy tylko one wyrządziłyby tyle szkód? I jak mogłabym pomóc mojemu storczykowi, jak go ratować?