Moje rośliny
Kwitnie u mnie na dwóch pędach Cymbidium devonianum (jest też trzeci pęd, ale rósł w podłoże, ledwo co dostrzegłem, wyciągnąłem roślinę nieco wyżej z doniczki i zobaczymy co z tego będzie).
Pan Jan Ciepłucha prezentował tutaj chyba w styczniu dendrobium nobile. Piękne kwitnienie, ale muszę się też pochwalić. W listopadzie nabyłem na wystawie w Łodzie dendrobium nobile, powiesiłem na zimniej klatce schodowej, nie podlewałem, no i pojawiły się pąki, które nie opadły i się rozwinęły. Widok niesamowity - roślina urzekła wszystkich. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Zdetronizowało moje ulubione cattleye. Pisze dlatego, bo próby uprawiania hybrydowych roślin typu dendrobium nobile zawsze kończyły się niepowodzeniem. Tak samo hybrydy cymbidium - ciężko doprowadzić do kwitnienia, ale botaniczne C. devonianum kwitnie już u mnie drugi rok. Czy jest jakaś prawidłowość, że gatunki łatwiej doprowadzić do kwitnienia niż hybrydy? Poza tym kwitnie u mnie pierwszy raz Phalaenopsis aphrodite , nabytek z wiosny ubiegłego roku. Mam zdjęcia moich roślin, ale nie umiem zamieścić zdjęć. Jakby ktoś chciał to mogę przesłać celem zaprezentowania. No i kwitnie teraz Paphiopedilum King Arthur , dwa kwiaty. Dendrobium thyrisiflorum ma trzy pączkujące kwiatostany. W ogóle dendrobia thyrisflorum i griffithianum to bardzo żywotne rośliny, w listopadzie strąciłem nierozwinięty jeszcze kwiatostan, a tu marzec i już kolejne kwitnienie. D. griffithanium mam już dwa albo trzy lata, rośnie słabo, już miałem wyrzucić roślinę bo praktycznie stała w miejscu, przyrosty zagniwały, nie rosła, a tu w listopadzie mała roślinka, wysokości około 20 cm wypuściła kwiatostan, kwitła dwa tygodnie, a potem wyniosłem na klatkę i w styczniu przy okazji podlewania zobaczyłem dwa kolejne kwiatostany, zakwitła z tych dwóch. Teraz w lutym i marcu odpoczęła sobie i teraz wypuszcza nowe przyrosty.
Rozpisałem się jak poprzednio. Jakieś zmiany na tym forum zmusiły mnie do rejestracji bo wcześniej dało się odpowiedzieć nie będąc zarejestrowany. Pozdrawiam Paweł R.
Pan Jan Ciepłucha prezentował tutaj chyba w styczniu dendrobium nobile. Piękne kwitnienie, ale muszę się też pochwalić. W listopadzie nabyłem na wystawie w Łodzie dendrobium nobile, powiesiłem na zimniej klatce schodowej, nie podlewałem, no i pojawiły się pąki, które nie opadły i się rozwinęły. Widok niesamowity - roślina urzekła wszystkich. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Zdetronizowało moje ulubione cattleye. Pisze dlatego, bo próby uprawiania hybrydowych roślin typu dendrobium nobile zawsze kończyły się niepowodzeniem. Tak samo hybrydy cymbidium - ciężko doprowadzić do kwitnienia, ale botaniczne C. devonianum kwitnie już u mnie drugi rok. Czy jest jakaś prawidłowość, że gatunki łatwiej doprowadzić do kwitnienia niż hybrydy? Poza tym kwitnie u mnie pierwszy raz Phalaenopsis aphrodite , nabytek z wiosny ubiegłego roku. Mam zdjęcia moich roślin, ale nie umiem zamieścić zdjęć. Jakby ktoś chciał to mogę przesłać celem zaprezentowania. No i kwitnie teraz Paphiopedilum King Arthur , dwa kwiaty. Dendrobium thyrisiflorum ma trzy pączkujące kwiatostany. W ogóle dendrobia thyrisflorum i griffithianum to bardzo żywotne rośliny, w listopadzie strąciłem nierozwinięty jeszcze kwiatostan, a tu marzec i już kolejne kwitnienie. D. griffithanium mam już dwa albo trzy lata, rośnie słabo, już miałem wyrzucić roślinę bo praktycznie stała w miejscu, przyrosty zagniwały, nie rosła, a tu w listopadzie mała roślinka, wysokości około 20 cm wypuściła kwiatostan, kwitła dwa tygodnie, a potem wyniosłem na klatkę i w styczniu przy okazji podlewania zobaczyłem dwa kolejne kwiatostany, zakwitła z tych dwóch. Teraz w lutym i marcu odpoczęła sobie i teraz wypuszcza nowe przyrosty.
Rozpisałem się jak poprzednio. Jakieś zmiany na tym forum zmusiły mnie do rejestracji bo wcześniej dało się odpowiedzieć nie będąc zarejestrowany. Pozdrawiam Paweł R.