Witajcie. Proszę Was o pomoc i poradę w kwestii mojego cymbidium. Rzuciałam się chyba na głębokie wody bo to mój pierwszy storczyk i w dodatku odziedziczony. Moja babcia dostała go na 80te urodziny. Po jakimś czasie, zobaczyłam, że całkowicie zmarniał. Liści nie było w cale, ostały się tylko pseudobulwy, suche od góry, ale zielone i twarde (4szt). Postanowiłam go zabrać do siebie. Przeszukując fora, strony internetowe trafiłam na stronę gdzie krok po kroku było opisane jak przesadzać cymbidium i doprowadziłam go do takiego stanu jak na zdjęciach - ze wzlotem a teraz upadkiem.
Ale opiszę po kolei jak postąpiłam.
Po przyniesieniu do domu oczyściłam ze starego podłoża, odcięłam 1/3 systemu korzeniowego. Przesadziłam do nowej doniczki z ziemią dla storczyków. Po jakimś czasie pojawiły kiełki liści i te małe muszki ziemiórki. Nie stosowałam żadnej chemii, wymieniłam całą ziemię kupując inną również do storczyków. Pomogło muszki zniknęły. Liście rosły. No i w teraz jeden z liści odpadł, jakby był przegnity przy podstawie, wraz z jedną pseudobulwą która była kompletnie przegnita miękka i śmierdząca. Zauważyłam, że przy tej pseudobulwie na korzeniach pojawił się zielony glon.
Wnioskuję (ale czy dobrze?), że był przelany, pewnie przez to, że ziemia niby storczykowa była bardziej ziemiasta, nie było odpowiedniego odparowania wody z podłoża no i mój błąd nie zastosowałam na dnie drenażu. Tak więc usunęłam ponownie i dokładnie starą ziemię. Pomyślałam, że skoro pseudobulwa "odpadła" zostawiła po sobie korzenie, które potem mogą gnić, więc korzenie przepłukałam i zgnite usunęłam. Po usuniętej pseudobulwie pozostała taka kępka włochata. Widać, że liście tworzą nowe korzenie. Hm ten liść co odpadł przy podstawie był przegnity, ale korzenie widze, że miał białe. Jeden z liści jest wyraźnie mniejszy choć wyrósł w tym samym czasie. Jak teraz postąpić by nie zaprzepaścić tego co udało się uratować. W mojej wiosce trudno o jakieś specjalne mieszkanki podłoża jest tylko ogólna ziemia do storczyków i ewentualnie moge coś dokupić w castoramie. Czy ziemię storczykową wymieszać z korą by była lepiej przepływowa? Drenaż zastosuję na dnie doniczki, ale czy między korzeniami również powinnam? Jeśli między korzeniami to z czego zrobić ten drenaż?
To co jeszcze ja stosowałam:
- namaczanie ok 2 godzinne raz na tydzień
- storczyk stoi na parapecie przy oknie (słońce od godz ok 13 do zachodu)
- temperatura w mieszkaniu ok 25st wilgotność 40, temperatury zmniejszyć się nie da, wilgotności w całym pokoju też nie, jeśli potrzeba zwiekszyć mogę postawić kuwetę z wodą lub domowy nawilżacz powietrza przy roślince
- raz w tyg stosuję odżywkę w sprayu do liści storczyka
- nawozów jeszcze nie zastosowałam, ale posiadam w płynie i pałeczki (oczywiście do storczyka,nie uniwersalne)
Proszę Was o poradę
Pozdrawiam Marcelina