Strona 1 z 1

Cymbidium proszę o pomoc

Nieprzeczytany postNapisane: 15-04-2014, 09:53
Autor marcelinam
Witajcie. Proszę Was o pomoc i poradę w kwestii mojego cymbidium. Rzuciałam się chyba na głębokie wody bo to mój pierwszy storczyk i w dodatku odziedziczony. Moja babcia dostała go na 80te urodziny. Po jakimś czasie, zobaczyłam, że całkowicie zmarniał. Liści nie było w cale, ostały się tylko pseudobulwy, suche od góry, ale zielone i twarde (4szt). Postanowiłam go zabrać do siebie. Przeszukując fora, strony internetowe trafiłam na stronę gdzie krok po kroku było opisane jak przesadzać cymbidium i doprowadziłam go do takiego stanu jak na zdjęciach - ze wzlotem a teraz upadkiem.
Ale opiszę po kolei jak postąpiłam.
Po przyniesieniu do domu oczyściłam ze starego podłoża, odcięłam 1/3 systemu korzeniowego. Przesadziłam do nowej doniczki z ziemią dla storczyków. Po jakimś czasie pojawiły kiełki liści i te małe muszki ziemiórki. Nie stosowałam żadnej chemii, wymieniłam całą ziemię kupując inną również do storczyków. Pomogło muszki zniknęły. Liście rosły. No i w teraz jeden z liści odpadł, jakby był przegnity przy podstawie, wraz z jedną pseudobulwą która była kompletnie przegnita miękka i śmierdząca. Zauważyłam, że przy tej pseudobulwie na korzeniach pojawił się zielony glon.
Wnioskuję (ale czy dobrze?), że był przelany, pewnie przez to, że ziemia niby storczykowa była bardziej ziemiasta, nie było odpowiedniego odparowania wody z podłoża no i mój błąd nie zastosowałam na dnie drenażu. Tak więc usunęłam ponownie i dokładnie starą ziemię. Pomyślałam, że skoro pseudobulwa "odpadła" zostawiła po sobie korzenie, które potem mogą gnić, więc korzenie przepłukałam i zgnite usunęłam. Po usuniętej pseudobulwie pozostała taka kępka włochata. Widać, że liście tworzą nowe korzenie. Hm ten liść co odpadł przy podstawie był przegnity, ale korzenie widze, że miał białe. Jeden z liści jest wyraźnie mniejszy choć wyrósł w tym samym czasie. Jak teraz postąpić by nie zaprzepaścić tego co udało się uratować. W mojej wiosce trudno o jakieś specjalne mieszkanki podłoża jest tylko ogólna ziemia do storczyków i ewentualnie moge coś dokupić w castoramie. Czy ziemię storczykową wymieszać z korą by była lepiej przepływowa? Drenaż zastosuję na dnie doniczki, ale czy między korzeniami również powinnam? Jeśli między korzeniami to z czego zrobić ten drenaż?

To co jeszcze ja stosowałam:
- namaczanie ok 2 godzinne raz na tydzień
- storczyk stoi na parapecie przy oknie (słońce od godz ok 13 do zachodu)
- temperatura w mieszkaniu ok 25st wilgotność 40, temperatury zmniejszyć się nie da, wilgotności w całym pokoju też nie, jeśli potrzeba zwiekszyć mogę postawić kuwetę z wodą lub domowy nawilżacz powietrza przy roślince
- raz w tyg stosuję odżywkę w sprayu do liści storczyka
- nawozów jeszcze nie zastosowałam, ale posiadam w płynie i pałeczki (oczywiście do storczyka,nie uniwersalne)

Proszę Was o poradę
Pozdrawiam Marcelina

Re: Cymbidium proszę o pomoc

Nieprzeczytany postNapisane: 15-04-2014, 14:59
Autor Marta
Biedaka. Było moczone jak papirus. Całe szczęście że to silne rośliny ale ten egz więcej błędów uprawowych nie wytrzyma. Najlepsze podłoże można kupić w Leroy Merlin i trzeba wybrać najbardziej grube. Takież grube, można kupić w Storczykowie.pl. Przyniosą do domu. Oczywiście każde trzeba odkazić. Co teraz? Dopóki nie będzie właściwego podłoża przysypać najgrubszym bryłę korzeniową. To, które jest przesiać przez rzadki durszlak. Te plastikowe mają duże dziurki. Podlewać na spodek, woda nawet ~3 dni może w stać, skoro jest drenaż. Nie moczyć od góry. Zasilać tylko dolistnie i raz na 2-3 tygodni podwójnie rozcieńczonym roztworem. Zawsze trzeba stosować większe rozcieńczenie niż zaleca producent. Nie zasilać w bryłę korzeniową. Młode korzonki są bardzo delikatne. Używać wody miękkiej. Skoro dużo czytałaś to napewno wyczytałaś że zasila się roślinę już ukorzenioną, a więc nie teraz. Pomiędzy korzeniami może być pustka powietrzna, nie trzeba dawać keramzytu. Dla hybrydy cymbidium wilgotność jest wystarczająca. Poza tym storczyka można postawić w kuchni. Byłe by go nie potrącać i nie przestawiać stale. On teraz potrzebuje spokoju, a wstrząsy mogą uszkodzić młode, delikatne korzenie. Za trzy miesiące proszę zamieścić zdjęcie. Swoją drogą ostatnio kupiłam straszliwe podłoże w Obi. Rozmoczone, przegnite, zastosowane było do podsypania iglaków. Marta

Re: Cymbidium proszę o pomoc

Nieprzeczytany postNapisane: 15-04-2014, 18:10
Autor marcelinam
Kupiłam dzisiaj już odpowiednie podłoże, w centrum ogrodniczym. Jest mało ziemiaste więc powinno być dobre. Keramzyt również kupiłam. Marta czy możesz mi sprecyzować zasilanie dolistne? Chodzi o ten nawóz co mam w spreyu, czy w płynie mam podwójnie rozcieńczyć i w jaki sposób zaaplikować?

Zastanawiam się nad jednym, czy jeśli woda będzie w spodku, a na dnie doniczki będzie keramzyt to woda dojdzie do rośliny? Nigdy nie stosowałam drenażu stąd pytanie.

Re: Cymbidium proszę o pomoc

Nieprzeczytany postNapisane: 15-04-2014, 19:27
Autor Marta
Podsiąknie sobie. Nie zasilaj go jeszcze. Zasilanie dolistne to jest spryskiwanie rozcieńczonym nawozem liści. Rozcieńcz go podwójnie w stosunku do tego co pisze producent. Najlepszy byłby nawóz Foliar Feet NPK 27-15-12 Peters Professional. Spryskiwać roślinę należy tylko rano, jak wiesz, skoro czytasz. Nie używam polskich nawozów bo już się nacięłam. Skoro podłoże jest mało ziemiste to przesiej go i użyj tylko tego grubego. Granulacja podłoża powinna wynosić 2-5 x średnica korzeni. Cymbidium potrafi mieć korzenie połowy małego palca. Czytaj, czytaj. Marta