Strona 1 z 1

problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 01-05-2014, 10:47
Autor MadziaZet
Witam. Mam problem z jednym ze storczyków. Dostałam go 8 marca, prezentował się wspaniale. Od jakichś 2 tygodni intensywnie zaczęły opadać kwiatu i wysychać liście. Wczoraj odpadły górne, żółkną też dolne. Całość jest jakby przegnita. Zamieszczam zdjęcie.

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 01-05-2014, 14:34
Autor blindboy18
Witam,

W jaki sposób podlewałaś storczyka i jak? Jak na moje oko to zalałaś stożek wzrostu. Jeszcze jedno pytanie w jakich warunkach go trzymałaś ?

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 01-05-2014, 15:46
Autor MadziaZet
Hmmm. Podlewam je zawsze tak samo - konewka przelewem korzenie. Co to znaczy ze zalalam stozek wzrostu? Czy da się to naprawić?
A stoi u mnie od początku w tym samym miejscu. Na parapecie niedaleko okna.

Dziękuję z góry za odpowiedz.
Przepraszam ze w poprzednim poście nie użyłam zwrotów grzecznosciowych, to z pośpiechu. I przejęcia. Mam kilka storczykow, właściwie to jedyne kwiaty które mam i do tej pory wszystko było ok...

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 01-05-2014, 17:06
Autor blindboy18
A w jakiej wystawie go trzymasz to znacz czy okno wypada na wschód, zachód itp? Stożek wzrostu to miejsce z którego wyrastają liście:). Z mojego doświadczenia mogło to się stać gdy np. przelałaś storczyka i właśnie do tego stożka dostała się woda do tego mogło być okno uchylone i po prostu go zabiło (Nie raz tak swojego storczyka "zamordowałem" :P). Szczerzę wątpię czy da się go uratować.

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 04-05-2014, 00:42
Autor Przemek Bożek
W tym przypadku zdecydowanie przegnity i dawno martwy jest stożek wzrostu, jak i cały trzon rośliny prawie. Jedyne co można zrobić to obciąć pędy kwiatowe (energetycznie wyczerpują roślinę), sprawdzić stan korzeni i powycinać wszystkie zgniłe, a potem przesadzić w świeże podłoże utrzymywane przewiewnie ale lekko wilgotne. Może wtedy doczekasz się basal keiki czyli nowej sadzonki wyrastającej poniżej zgniłej części. Wydaje mi się jednak, że mało to prawdopodobne, a nawet jeśli by się udało to musiałabyś bardzo długo czekać, zanim nowa roślinka by zakwitła, a dla rozwoju prawidłowego musiałaby mieć idealne warunki. Prędzej polecam poczekać, aż nie przekwitnie i osiągnie swój kres i zadbać o nowego jakiego sobie sprawisz :)

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 04-05-2014, 17:54
Autor MadziaZet
Dziękuję za odpowiedź. Faktycznie, zdaje się, że nie d się już nic zrobić, jakkolwiek jeden liść jest wciąż zielony i wygląda zdrowo. Postaram się więc poobcinać co się da i czekać.
Wszystkie storczyki mam na parapecie, który skierowany jest na południe. Teraz wiem już dlaczego w jednym kwiatki zaczęły odpadać zanim rozwinęły się ostatnie pąki - zapewne go przewiałam...

I jeszcze jedna pytanie. W jednym ze storczyków liście dolne zaczęły robić się takie wiotkie, od czego to może być?

pozdrawiam,

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 04-05-2014, 19:39
Autor blindboy18
Trzymasz te storczyki w jakiś osłonkach? Możliwe że zrobiło się tak ze starości. Jeszcze jedno pytanie, czy podczas największej aktywności słońca cieniujesz storczyki? :)

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 05-05-2014, 10:00
Autor titus1
Blindboy, przecież widać, że w osłonkach. A osłonki to samo ZUO!

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 05-05-2014, 13:15
Autor blindboy18
Titus1,wiem że zło :). Pytałem o resztę storczyków :).

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 08-05-2014, 06:01
Autor MadziaZet
Tak. Trzymam w osłonach. Nie wiedziałam że to tak źle :/

Mam w oknach żaluzje które blokują część światła.
Jeszcze nigdy ich nie przesadzalam, wydaje mi się to super skomplikowane ze względu na korzenie. Czy to tez bardzo źle?

I czy dobrze jest je nawozić?

Pozdrawiam

Re: problem ze storczykiem

Nieprzeczytany postNapisane: 08-05-2014, 07:23
Autor titus1
Uważam, że osłonki blokują swobodną wymianę gazową w korzeniach phalaenopsis. Te wymyślne otwory w podstawie doniczki, kielichy i inne wynalazki są wtedy psu na budę.
Trzeba raz na jakiś czas wymienić rozłożone i zbutwiałe podłoże. Niestety, jakieś straty muszą być. W Twoim przypadku to pomoże roślinie.

Zasadniczo roślina do życia potrzebuje wodę, światło no i coś do jedzenia...