Strona 1 z 1

Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 15-05-2014, 17:51
Autor stokrotkax
Hej, jestem tutaj nowa wybaczcie mi jeśli nieodpowiednio umieściłam post. Zacznę od tego iż zostawiłam mojej siostrze storczyka na 2 miesiące i niestety po powrocie z podróży zastałam go w opłakanym stanie, liście zaczęły robić się żółte, stały się miękkie po prostu jest zwiędnięty. Wydaje mi się że został" przelany". Przesadziłam go, zmieniłam podłoże na dno wsypałam niewielką warstwę keramzytu a wyżej podłoże dla storczyków. Jednak przesadzając go zauważyłam że dosłownie nie ma dobrych korzeni, wszystkie były zgniłe lub pozostały dziwne suche nitki. Sami zerknijcie.Czy Waszym zdaniem storczyk całkowicie "umrze" czy da się go uratować jeśli nie ma korzeni? Szkoda mi go;/

20140515_181343.jpg
20140515_181343.jpg (88.05 KiB) Przeglądane 1996 razy

20140515_181350.jpg
20140515_181350.jpg (102.16 KiB) Przeglądane 1996 razy

20140515_181355.jpg
20140515_181355.jpg (93.56 KiB) Przeglądane 1996 razy

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 16-05-2014, 07:16
Autor titus1
Te niteczki to szczątki korzeni. Teraz już są bezużyteczne.
Należy usunąć te nitki, resztki po liściach oraz stopniowo odcinać martwą, czarną tkankę u podstawy. Roślinę wymoczyć w Toposinie, rany po cięciach zasypać sproszkowanym węglem drzewnym.
Wdrożyć reanimację w keramzycie, bo roślina jest jeszcze na tyle silna, że są szanse na uratowanie.

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 16-05-2014, 07:37
Autor stokrotkax
Bardzo dziękuję za pomoc i nadzieję na uratowanie mojej roślinki. Postąpię zgodnie z Twoimi wskazówkami ;)

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 26-05-2014, 19:03
Autor stokrotkax
titus1 pisze: są szanse na uratowanie.



Niestety ale chyba nie uda mi się go uratować. Zrobiłam tak jak mi doradziliście, oczyściłam roślinę z czarnych elementów, wymoczyłam w topsinie, zmieniłam podłoże oraz zaczęłam reanimację w keramzycie i jak widać... wygląda coraz gorzej :x :( :x :( :x Co o tym myślicie>? Widzicie jeszcze jakieś szanse?

20140526_193156.jpg


20140526_193227.jpg


20140526_193234.jpg

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 27-05-2014, 19:26
Autor Renia T
Widać, że storczyk jest posadzony w korze, a nie w keramzycie...Kora sucha jak wiór.
Miała być reanimacja w keramzycie. :roll:
Reanimacja polega na posadzeniu rośliny w wilgotnym keramzycie, ok 1 cm od dna keramzyt zalać wodą, można też wysypać dodatkowo keramzyt na szeroki podstawek, żeby stworzyć mikroklimat wokół rośliny, póki co zafundowałaś roślinie pustynię, :| a nie reanimację.

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 27-05-2014, 21:26
Autor Marta
Doniczka powinna stać na spodku bo inaczej roślina zapadnie na chorobę grzybową. Marta

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2014, 07:02
Autor stokrotkax
Renia T pisze:Widać, że storczyk jest posadzony w korze, a nie w keramzycie...Kora sucha jak wiór.
Miała być reanimacja w keramzycie. :roll:
Reanimacja polega na posadzeniu rośliny w wilgotnym keramzycie, ok 1 cm od dna keramzyt zalać wodą, można też wysypać dodatkowo keramzyt na szeroki podstawek, żeby stworzyć mikroklimat wokół rośliny, póki co zafundowałaś roślinie pustynię, :| a nie reanimację.



rozumiem... :oops: przesadziłam roślinkę do samego keramzytu. Jak często powinnam przelewać go wodą? :?

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2014, 14:30
Autor Renia T
Kiedy keramzyt jest suchy można delikatnie zrosić po wierzchu, warstwa wody na dnie ok 1 cm stale. Korzonki w obecnych temperaturach powinny się szybko pojawić, warto co tydzień zrosić podłoże i całą roślinę Bioseptem lub Biochikolem w stężeniu określonym przez producenta.

Re: Ratunku mój storczyk umiera...

Nieprzeczytany postNapisane: 09-09-2014, 11:20
Autor stokrotkax
Renia T pisze:Kiedy keramzyt jest suchy można delikatnie zrosić po wierzchu, warstwa wody na dnie ok 1 cm stale. Korzonki w obecnych temperaturach powinny się szybko pojawić, warto co tydzień zrosić podłoże i całą roślinę Bioseptem lub Biochikolem w stężeniu określonym przez producenta.




niestety nie udało się go uratować, dziś go wyrzuciłam :?