pomocy...nowicjuszka
Hej,
jestem tu nowa, więc Witam wszystkich
. W krótkim czasie stałam się posiadaczką 3 storczyków i mam z nimi pewne problemy...
1. Storczyk zakupiony w markecie z przeceny bez kwiatów, zdrowe liście i korzenie, pochopnie ciachnęłam pęd nad trzecim oczkiem ale tak bliziutko trzeciego oczka około 2-3 mm, te 2-3 mm nad oczkiem zdrewniały zeschły, mijają 3 miesiąc i nic się z delikwentem nie dzieje, wypuścił tylko taki mały dzyndzel podejrzewam korzonek ze stożka, w związku z tym się zastanawiam czy coś jeszcze z niego będzie... te oczka niezbyt nabrzmiałe jedynie nad ostatnim coś tam czuć.
2. Ucięłam u mojej teściowej keika i nie do końca wiem jak się z nim obchodzić też coś tam wypuścił ze stożka narazie nie wiem co, dodam że wycięłam go ze storczyka który był mocno poparzony w chwili wycinania keik miał już swoją łodyżkę z tym że była całkowicie uschnięta więc ja wycięłam... jest jeszcze szansa że coś wyrośnie?
3. Trzeciego i najwięcej dla mnie znaczącego coś zaatakowało... Ale po kolei
Wszystko było dobrze do momentu kiedy zaczęłam go zraszać i lałam po kwiatach ( już tego nie robię), później w podłożu znalazłam małe szybko biegajace małe srebrne robaczki, a jeden z liści zrobił sie żółty klapnięty z brązową martwiczą zmianą. Zaryzykowałam storczyka przesadziłam (kwitł) i wycięłam sterylnymi nożyczkami ten felerny liść. Po przesadzeniu stopniowo zaczęły opadać kwiaty, moim zdaniem w dziwny sposób bo najpierw schły na brzegach następnie były klapnięte i po kilku dniach opadały. Po kilku dniach obserwacji doszłam że mam inwazje ziemiórek i wsadziłam w podłoże czosnek który nic nie dał, ale zauważyłam że coś się z korzeniami dzieje. W związku z tym znowu wysadziłam rośline z podłoża i okazało sie że 3/4 korzeni jest pustych zaschniętych lub zgniłych. Wyciełam wszystko co podejrzane zasypałam węglem, wyparzyłam podłoże i kupiłam środek na ziemiórki, myślałam że sytuacja jest opanowana bo przestał gubić kwiaty (zostało 7 z 30) ale dzisiaj zauważyłam, że jeden z pędów (są dwa) zaczyna zasychać Bardzo zależy mi na tym kwiatku bo dostałam go od męża i nie chce go zabić, co robic? Dać mu spokój, bo czasem wydaje mi się że jesten przdewrażliwiona...
jestem tu nowa, więc Witam wszystkich
1. Storczyk zakupiony w markecie z przeceny bez kwiatów, zdrowe liście i korzenie, pochopnie ciachnęłam pęd nad trzecim oczkiem ale tak bliziutko trzeciego oczka około 2-3 mm, te 2-3 mm nad oczkiem zdrewniały zeschły, mijają 3 miesiąc i nic się z delikwentem nie dzieje, wypuścił tylko taki mały dzyndzel podejrzewam korzonek ze stożka, w związku z tym się zastanawiam czy coś jeszcze z niego będzie... te oczka niezbyt nabrzmiałe jedynie nad ostatnim coś tam czuć.
2. Ucięłam u mojej teściowej keika i nie do końca wiem jak się z nim obchodzić też coś tam wypuścił ze stożka narazie nie wiem co, dodam że wycięłam go ze storczyka który był mocno poparzony w chwili wycinania keik miał już swoją łodyżkę z tym że była całkowicie uschnięta więc ja wycięłam... jest jeszcze szansa że coś wyrośnie?
3. Trzeciego i najwięcej dla mnie znaczącego coś zaatakowało... Ale po kolei