alicjaM204 pisze: Mimo tego, że podlewam częściej pąki dalej usychają. Tym razem już nie wiem co może być przyczyną. Owoców nie ma, kuchenki nie ma,mógł mieć za zimno, przeniosłam, teraz może mieć za ciemno i już sama nie wiem jak dalej szukać....
Jak przeczytałam na jednum z forów pączki storczyków opadają bo:
1. albo mają za zimno, albo za gorąco,
2. albo mają za sucho albo za mokro,
3. albo za dużo nawozów albo za mało,
4. albo maja za dużo światła albo za mało,
5. etc. etc. (można dopisywać!)
No cóż...Droga Środka jest najtrudniejszą.
A tak na poważnie. Mam, nie chwalący się, ponad 40 Phalaenopsisów. Większość z nich mam już ponad 5 lat i wszystkie hoduję w podobnych warunkach a mimo to są takie hybrydy, które nie ronią pączków, takie które gubią niektóre paczki a niektóre się rozwijają i takie które gubią wszystkie pączki. Takie zachowania powtarzają się z roku na rok u danej hybrydy. Mogę w ten sposób stwierdzić ... Ten Typ Tak Ma. A w tym roku to wyjątkowa masakra pączków. Doświetlam swoje storczyki przez 12 godz. (mam wystawę zachodnią) a mimo to pączki opadają. Może to doświetlanie jest niewystarczające, słońca tej zimy jak na lekarstwo nie widać. Pamiętam, dwa lata temu kiedy była bardziej słoneczna zima miałam burzę kwiatów. Dlatego potwierdzam, że światło ma kluczowe znaczenie i być może dla niektórych hybryd potrzeba go wiecej niż dla innych.
ewelele85 pisze:
Z tym doświtlaniem roślinek też nie widzę sensu,ponieważ są na oknie gdzie od rana do wieczora jest słonko-z tym,że tak jak pisałam już wcześniej, gdy jest ostre słonko i upały roleta idzie w ruch.Mam nadzieję,że nastąpi poprawa,bo mąż straszy,że wicej nie kupi
Gdzie pani mieszka, tylko pozazdrościć? Bo my tu mamy zimę, niebo jest cały czas zasnute ciężkimi chmurami.
Pozdrawiam Barbara