Strona 1 z 1

Co się dzieje ze stroczykami?

Nieprzeczytany postNapisane: 11-06-2014, 11:27
Autor magdalena9009
Witam,

jakieś trzy tygodnie temu kupiłam w IKEI 2 małe Phalenopsisy. Parę dni później przesadziłam je do doniczek z podłożem dla stroczyków epifitycznych (użyłam tego podłoża http://www.leroymerlin.pl/uprawa-roslin ... ,l385.html) podczas przesadzania poodcinałam dość dużo korzeni. Storczyki podlewam raz na tydzień przegotowaną i odstaną wodą z nawozem płynnym BIOPON.
Jednak mam wrażenie, że dzieje się z nimi coraz gorzej.

Storczyk fioletowy praktycznie od razu stracił kwiaty i mam wrażenie, że jego pęd zaczyna "drewnieć" (pierwsze zdjęcie to korzenie fioletowego)

Na białym storczyku, na jednym z jego korzeni zauważyłam dzisiaj białą włochatą plamę na czarnej "bazie". Co to może być? Jak się tego pozbyć? Mam wrażenie, że korzenie białego z każdym dniem coraz bardziej marnieją - biały jeszcze kwitnie, ale już zrzuca kwiaty.
Reszta zdjęć to korzenie białego.

To moje pierwsze dwa stroczyki, dlatego nie wiem jak sobie z tym poradzić... bardzo proszę o pomoc.

Re: Co się dzieje ze stroczykami?

Nieprzeczytany postNapisane: 11-06-2014, 14:39
Autor embocz
Czy cięcia zostały posypane węglem?Czy narzędzia użyte do cięcia były sterylne?Po przycięciu korzeni ,rolśliny nie podlewamy przez przynajmniej 14 dni.Czas ten, potrzebny jest do zabliźnienia ran oraz zmniejsza ryzyko na złapanie jakiejś choroby. Normalną rzeczą jest to ,że kwiaty opadły.Zabieg ten jest wyczerpujący dla rośliny.Turgor w liściach też się zmniejszy.Co do tej białej zmiany ,dla mnie wygląda jak pleśń.Podejrzewam ,że nie obędzie się bez użycia chemii.

Re: Co się dzieje ze stroczykami?

Nieprzeczytany postNapisane: 11-06-2014, 15:28
Autor Krzysztof Gozdek
Korzenie są odwodnione na amen. Trzeba wstawić całość (zatopić) w wodzie. Jak widać podłoże jest o dużej granulacji a tym samym szybko przesycha. Podlewanie raz w tygodniu przy tych upałach to stanowczo za mało :!: Korzenie phalaenopsisów powinny być cały czas nawet w minimalnie wilgotnym podłożu, inaczej roślina się osłabia, co z kolei sprawia przyplątywanie się chorób i kłopotów właściciela.

Ps. nie wiem kto by wytrzymał bez wody przez 2 tygodnie, ani człowiek ani rośliny (może z wyjątkiem sukulentów)