Strona 1 z 1

pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 25-06-2014, 14:50
Autor weronika1133
Rdzawy nalot na liściach i pędach. Oraz brzydkie liście. co robić?

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 25-06-2014, 17:40
Autor Ryszard410
Dwie fotki i skarga, że liście, że nalot, to mało by spróbować postawić w miarę przybliżoną diagnozę.
Opisz -
Co to jest za storczyk – gatunek/hybryda,
Jak długo go uprawiasz.
Warunki w jakich trzymasz roślinę, - temperatura, wilgotność , jak często podlewasz, nawozisz.
Kiedy te niepokojące objawy zaobserwowałaś.
Te informacje będą pomocne w udzieleniu Ci pomocy. :!:

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 25-06-2014, 19:06
Autor gggoska
Ja obstawiam ostry atak przędziorka- pomarańczowy nalot i wyssane liście i niestety jakąś chorobę grzybową- to czarne. Mam u siebie podobny przypadek ale nie jestem w stanie określić czy grzyb przyplątał się po opryskach na przędziora (trutka , która dostała się między liście) czy był już wcześniej i zaatakował z siłą wodospadu gdy roślina osłabła przez przędziorka. Tak czy siak walka jest dość skomplikowana i dość nierówna :evil:

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 26-06-2014, 10:05
Autor weronika1133
Na co mogę odp to odpowiem ale nie zbyt dużo bo gdybym znała się bardzo dobrze na storczykach nie szukałabym pomocy na forum.
ten który zachorował pierwszy mam go od ok 3 lat, co do warunków są to normalne warunki pokojowe, okno od strony wschodniej.
początkowo pojawił się nalot taki pomarańczowy na pędach i wtedy nie zakwitły. Teraz jak widać liście są w dość kiepskim stanie.
tu są zdjęcia tego który pierwszy zachorował

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 26-06-2014, 10:06
Autor weronika1133
tu wstawiam zdjęcia tego który drugi zachorował

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 27-06-2014, 07:38
Autor titus1
Oprócz inwazji szkodników należy PILNIE wymienić podłoże. Zniszczone korzenie na powierzchni świadczą albo o fatalnej wodzie albo przedawkowaniu nawozu.
Tak więc:
1. Wymiana podłoża;
2. Sprawdzenie stanu korzeni - usunięcie martwych i zagnitych, zasypanie ran węglem drzewnym;
3. Zmiana dawkowania nawozu, zmiana źródła wody;
4. Pozbycie się osłonek!

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 01-07-2014, 12:34
Autor weronika1133
Dziękuję za odp

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2014, 17:29
Autor weronika1133
Na chwile obecną zwalczyłam pomarańczowe robaczki, jeden storczyk został przesadzony. Drugi kwitnie wiec nie wiem czy przesadzać w takiej sytuacji? co jeszcze mogę zrobić?
Zaczęłam także nawozić te storczyki jak również inne...

CAM00287.jpg
biały storczyk
CAM00287.jpg (103.28 KiB) Przeglądane 1832 razy
CAM00289.jpg
CAM00289.jpg (122.5 KiB) Przeglądane 1832 razy
CAM00293.jpg
CAM00293.jpg (102.31 KiB) Przeglądane 1832 razy
CAM00294.jpg
CAM00294.jpg (117.57 KiB) Przeglądane 1832 razy

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2014, 18:18
Autor Marta
,,Pomarańczowe robaczki,, = przędziorki zostały zlikwidowane na chwilę. Jajeczka czekają na swój termin. A jak zlikwidowałaś ,,Pomarańczowe robaczki,,? Marta

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2014, 19:13
Autor weronika1133
Pojawiały się jeszcze raz ale używałam wody z płynem i alkoholem. Znalazłam takie rozwiązanie na pewnym forum i pomogło.

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 24-08-2015, 10:04
Autor weronika1133
Witam, ponawiam temat. Po roku gdy storczyki wyszły na prostą problem przędziorka wraca. Co gorsze mam juz kilkanaście storczyków i boję się o inne. jak sobie radzić?

Re: pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 24-08-2015, 14:09
Autor gggoska
Niestety przędziorek to problem powracający- u mnie właściwie co roku. W tym roku jest lepiej bo na razie "oszczędził" śpiochy a przeważnie zaczynał od nich. Tym razem mam go w akwarium- a podobno bestia nie lubi wysokiej wilgotności. Trzeba pryskać. Ja pryskam zainfekowane rośliny dwa/trzy razy w odstępach tygodnia. Potem jeszcze przecieram liście (jak się da- bo u drobnolistnych roślinek odmówiłam) i liczę na to, że nie wróci. Kupiłam niezły preparat niemiecki i wydaje mi się, że jest najlepszy z tych, których używałam.