Strona 1 z 1

storczyki z wysyłki

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2014, 22:00
Autor agned
Witam

Muszę się z Wami podzielić przykrą sytuacją z zamawianymi storczykami. Tak ku przestrodze tych, którzy jeszcze nie nacięli się na nieuczciwego sprzedawcę storczyków. W moim przypadku jest to znana firma z Łodzi. Otóż ponad miesiąc temu wybrałam z listy "storczyki na zamówienie" dwie oznaczone hybrydy: Phal Orchid World i Dtps .Tzu Chiang Sappire. W między czasie napisałam do sprzedawcy, że proszę o informację, czy rośliny są w dobrym stanie. Nie otrzymałam odpowiedzi, ale tydzień temu dostałam potwierdzenie mailem, że te rośliny mają już dostępne i należy wysłać przelew na podane konto. Ponieważ okazało się, że z różnych przyczyn muszę zrezygnować zakupu drugiej rośliny, zapłaciłam przelewem tylko za Phal. Orchid World. Następnego dnia poinformowałam telefonicznie sprzedawcę o tym. Usłyszałam, że nie bierze pod uwagę takiej opcji, bo "co zrobi z drugim storczykiem" (wiedział, że ten jest w złym stanie i nie będzie szukał innego chętnego). Prosiłam o zwrot pieniędzy, bo w tej sytuacji chcę zrezygnować z zakupu tych obu, ale powiedział mi, że to nie jest możliwe :twisted:
Byłam tak zdesperowana, że dopłaciłam za tego drugiego, jak się okazało - wcisnął mi do paczki chorą doritaenopsis, posadzoną z przegnitym, śmierdzącym sphagnum = 81 zł :evil: = kosz

Re: storczyki z wysyłki

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2014, 22:30
Autor Marta
Smutne. Na pociechę napiszę Ci że nie jeden (a) z nas był nacięty. Zdjęcia rośliny dopełniły by całości. Marta

Re: storczyki z wysyłki

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 08:50
Autor Krzysztof Gozdek
Przy zakupach zawsze jest ryzyko, że otrzymamy storczyka z problemami, natomiast nie można stosować uogólnień, że sprzedawca świadomie sprzedaje nam chorego storczyka. Tym bardziej, że importują w dość dużych ilościach i "prześwietlenie" każdej sztuki może stanowić problem. Z drugiej strony, jeżeli storczyk jest w zbitym mchu, mech jest mokry i upłynie mniej wiecej tydzień zanim dotrze do właściciela to faktycznie mogą wystąpić kłopoty z korzeniami.

Re: storczyki z wysyłki

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 11:37
Autor agned
Macie rację, że takie ryzyko zawsze istnieje. Jednak przy całym szacunku do kupujących storczyki w tej formie, nie odważę się na żadne wymarzone "chciejstwo" z wysyłki. Mieszkam w W-wie, gdzie 2 razy w roku są kiermasze orchidei, wtedy nikt mi nie wciśnie zdechlaka, bo mam zwyczaj długiego oglądania roślinki przez zakupem.
Jeszcze nie wyrzuciłam tej nieszczęsnej doritaenopsis, jak zrobię fotkę to wstawię na forum.

Re: storczyki z wysyłki

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 15:15
Autor agned
Tak wyglądał przed obcięciem chorych części :cry: Sprzedawca wiedział, że jest chory, bo na liściach były czarne plamki.
Wymoczyłam go w roztworze Previcur i Topsin, osuszyłam ręcznikiem papierowym i wsadziłam do podłoża ze świeżego wilgotnego sphagnum i seramisu, na dno kawałki kory i keramzytu. Całość wstawiłam do podziurkowanego pudełka po owocach, przykryłam drugim dla zwiększenia wilgotności. Stoi na parapecie przy uchylnym oknie, więc ma dostęp powietrza. Nie wiem co to za rodzaj choroby? Czy nie pozarażają się inne moje storczyki? :?

Re: storczyki z wysyłki

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 15:37
Autor Krzysztof Gozdek
Ja bym wsadził do luźnego samego mchu, na początku suchego, przez 2-3 dni, musi być wysoka temperatura i nie przy uchylonym oknie :!: