Strona 1 z 1

Sphagnum czy nie mech?

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 10:25
Autor Ryszard410
No to się porobiło ;) - co pewien czas można poczytać na forach ostrzeżenie i jednocześnie zalecenie by zakupione rośliny przesadzać do nowego podłoża, a już szczególnie dotyczy to tych w umieszczonych w sphagnum. Ostatnio jw. kupiony 'Motyl' właśnie w takie podłoże jest posadzony. W rozmowie ze sprzedawcą dowiedziałem się, że rośliny przybyły z Tajlandii gdzie w przeważającej mierze uprawia się je w mchu i zalecał mi bym nie zmieniał podłoża bo storczyk na pewno przeżyje szok i będzie 'chorował'. I tu jestem w kropce bo miałem już przykre doświadczenie z przesadzeniem storczyka, innego rodzaju Dendrobium lawesii Z przykrym skutkiem, w korze uprawa się mi nie udała, teraz reanimuję go w mchu.
Stoję na rozdrożu bo w chwili obecnej Psychopsis przekwita (przykry widok),

Cykl Psy.jpg

ale jak widać na drugiej fotce zbiera się do ponownego kwitnienia - ten pąk to rokuje. :)
W mchu uprawiam też Dracula benedictii var.hubeinii , rośnie jak szalona :D tylko nie przejawia chęci do kwitnienia. :|

Re: Sphagnum czy nie mech?

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 11:07
Autor Krzysztof Gozdek
Ryszard, można i w mchu, tylko decydującym czynnikiem jest temperatura, w Tajlandii na okrągło jest 30C i więcej, a u nas na parapetach znacznie mniej i w tym jest problem. Poza tym mech jest bardzo ściśle upakowany, korzeniom to nie przeszkadza, ale jak jest nasiaknięty wodą (zimną) to koniec z korzeniami. Ostatnio zakupiony i prezentowany Phal. Hannover Passion rósł w takim "sprasowanym" mchu i natychmaist go przesadziłem w korę + niewielka ilość mchu. Dla rośliny to zawsze jest szok, ale nie ma wyjścia.

Re: Sphagnum czy nie mech?

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 11:47
Autor Renia T
;) Oj te dylematy...
Jak mówi Krzysztof decydująca jest temperatura.
W naszych warunkach też spokojnie damy radę, ale mech musi być luźno ułożony, nie zbity, no i trzeba pilnować żeby nie był zbyt wilgotny, co jest trudne jak się sporo przebywa poza domem, poza tym ok, rośliny, które prowadziłam w sphagnum rosły doskonale nigdy nie chorowały, korzenie były piękne i dorodne, nie zamierały, czasami jak spadała temperatura jak włożyłam palucha w mech był zimny, ale nie panikowałam, najwidoczniej rośliny się zaadaptowały i znosiły to bez szwanku. ;)

Re: Sphagnum czy nie mech?

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2014, 12:01
Autor titus1
Reniu, bardzo luźny mech musi być. Krzysztof ma rację co do temperatury. Dwie moje cattlyaste z dużą ilością mchu w celach stymulacji słabego układu korzeniowego odchorowały nocne chłody. Dopiero teraz zaczynają coś pokazywać po wymianie podłoża.