Liście, korzenie... przesadzenie...
Witajcie
Dosyć od niedawna interesuję sie storczykami, czytam mnóstwo na ich temat i będąc w sklepie "Praktiker" zakupiłam jednego 3-pędowego, kwitnącego oraz 3 z jakieś przeceny, które już przekwitły ale liczę, że uda mi sie sprawić, że ich kwiaty pojawią się ponownie. Długo je wybierałam oglądając dokładnie liście i korzenie. Wszystkie były BARDZO nawodnione więc po powrocie do domu i zakupieniu odpowiedniego podłoża i nawozu wyjęłam je wszystkie z doniczek i obcięłam zwiędłe korzenie. Jeśli chodzi o ogólny stan korzeni wszystkich tych storczyków był odpowiedni. Nie mogę napisać, że mają 3 korzenie na krzyż...
Przechodząc do sedna sprawy, z największym i kwitnącym (wiem, ze nie powinno się przesadzać podczas kwitnienia ale nie będę płakać jak zaraz zgubi kwiaty.. chce po prostu aby się dalej rozwijał) mam problem. Jest 6 dni po przesadzeniu, czyli 6 dni u mnie i jego liście oklapły... nie wiem co może być przyczyną.
Stoi na północnym oknie, od przesadzenia nie był jeszcze podlewany ale widać jeszcze zaparowaną doniczkę od wewnątrz i na podstawce niewielką ilość wody...
Co do reszty to ma sie mniej, więcej dobrze.
Storczyki trzymany w łazience ma wilgotno ale mu to sprzyja . Również stoi od strony północnej.Nie był podlewany od 6 dni, czyli przesadzenia.
2 ostatnie trzymam u siebie w pokoju , czyli od strony południowej. W ciągu dnia, gdy jest ostre słońce mam zasłonięte żaluzje.
U nich wydaje mi sie, ze korzenie ponad doniczką usychają , mimo że można dostrzec zaparowaną doniczkę wewnątrz... Maja obcięte nad trzecim kolankiem łodyżkę, ponieważ przeszły już okres kwitnienia.
Dosyć od niedawna interesuję sie storczykami, czytam mnóstwo na ich temat i będąc w sklepie "Praktiker" zakupiłam jednego 3-pędowego, kwitnącego oraz 3 z jakieś przeceny, które już przekwitły ale liczę, że uda mi sie sprawić, że ich kwiaty pojawią się ponownie. Długo je wybierałam oglądając dokładnie liście i korzenie. Wszystkie były BARDZO nawodnione więc po powrocie do domu i zakupieniu odpowiedniego podłoża i nawozu wyjęłam je wszystkie z doniczek i obcięłam zwiędłe korzenie. Jeśli chodzi o ogólny stan korzeni wszystkich tych storczyków był odpowiedni. Nie mogę napisać, że mają 3 korzenie na krzyż...
Przechodząc do sedna sprawy, z największym i kwitnącym (wiem, ze nie powinno się przesadzać podczas kwitnienia ale nie będę płakać jak zaraz zgubi kwiaty.. chce po prostu aby się dalej rozwijał) mam problem. Jest 6 dni po przesadzeniu, czyli 6 dni u mnie i jego liście oklapły... nie wiem co może być przyczyną.
Stoi na północnym oknie, od przesadzenia nie był jeszcze podlewany ale widać jeszcze zaparowaną doniczkę od wewnątrz i na podstawce niewielką ilość wody...
Co do reszty to ma sie mniej, więcej dobrze.
Storczyki trzymany w łazience ma wilgotno ale mu to sprzyja . Również stoi od strony północnej.Nie był podlewany od 6 dni, czyli przesadzenia.
2 ostatnie trzymam u siebie w pokoju , czyli od strony południowej. W ciągu dnia, gdy jest ostre słońce mam zasłonięte żaluzje.
U nich wydaje mi sie, ze korzenie ponad doniczką usychają , mimo że można dostrzec zaparowaną doniczkę wewnątrz... Maja obcięte nad trzecim kolankiem łodyżkę, ponieważ przeszły już okres kwitnienia.