Phalaenopsis zgnilizna?
Witam, mam problem z Phalaenopsisem. Przesadziłam go 9 dni temu. Przed przesadzeniem zauważyłam w nowym podłożu robaczki, najprawdopodobniej larwy/poczwarki ziemiórek. Prażyłam więc podłoże w piekarniku w ok. 180 stopniach przez pół godziny. Po wyjęciu z piekarnika nie mogłam zbyt długo czekać albo wymoczyć podłoża, czekać aż wyschnie, itp., gdyż storczyk był już wyjęty z starej doniczki i czekał na przesadzenie. Poczekałam jedynie troszkę, żeby kora nie była taka ciepła, następnie spryskałam ją delikatnie wodą i po prostu przesadziłam storczyka. Korzeni miał dużo i zupełnie zdrowe, pozbyłam się jedynie dwóch martwych. Przez parę pierwszych dni spryskiwałam wierzchnią warstwę podłoża wodą, bo obawiałam się, że po tym wyprażeniu w piekarniku kora będzie zbyt sucha, a nie chciałam podlewać storczyka tak od razu po przesadzeniu. Przed chwilą przyjrzałam mu się dokładniej i przeraził mnie jego stan... Kilka dolnych liści gniło. Kiedy trochę odgarnęłam podłoże zobaczyłam jakieś zielone grzyby czy pleśń, nie wiem, co to jest. Korzenie bliżej wierchu też wyglądały na zgnite. Pewnie to jakaś choroba bakteryjna albo grzybowa. Ktoś ma jakieś pomysły co to dokładnie i jak pomóc roślinie? Oczywiście trzeba będzie znowu przesadzić. Tym razem zrezygnuję z wyprażania w piekarniku... Już wolę ziemiórki niż takie coś... Powinnam odseparować tego Phalaenopsis od innych? Załączam zdjęcia.