Strona 1 z 1

Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 12:16
Autor Magnezka
Witam,
Czy ktoś bardziej doświadczony ode mnie mógłby mi pomóc w zdiagnozowaniu problemu z moim storczykiem? Jego historia ma się następująco: dostałam go kwitnącego, nie działo się z nim nic złego, przekwitł sobie spokojnie :D i dalej nie wiem co się z nim działo bo musiałam go na rok zostawic pod opieką innych osób. Obecnie storczyk wygląda bardzo nieciekawie, obgniły mu prawie wszystkie korzenie, liście chyba miał poparzone słońcem, nie kwitnie od pond roku :oops: . Przesadziłam go 2 tygodnie temu do nowego podłoża, usunęłam wszystko co zgniłe i miałam nadzieję, że stan liści choć trochę się poprawi. Mało tego, że się nie poprawia, to jeszcze na młodym liściu zauważyłam to samo co na pozostałych. Stracił wygląd, jest wiotki i pomarszczony. Zastanawiam się czy jest to efektem zbyt częstego podlewania ( raz w tygodniu kąpiel w przegotowanej, odstanej wodzie) czy może zbyt małej wilgotności w podłożu??? :?: Jak go reanimować?

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 13:41
Autor Krzysztof Gozdek
Storczyk jest zdrowy, tylko odwodniony, prawdopodobnie z powodu bardzo małej ilości zdrowych korzeni. Bardzo dobrze, że ma dużo sił życiowych i tworzy nowe korzenie. Co robić - jeżeli ma mało korzeni w podłożu to i mało pobiera w ten sposób wody więc podlewanie nie raz w tygodniu tylko wtedy gdy jest już słabo wilgotne. Proponuję doniczki nie moczyć, tylko podlewać poprzez zraszanie podłoża, na pewno w ten sposób składniki podłoża nie nasiąkną wodą :!: Do tego pomieszczenie powinno być ciepłe, ok 25C, stanowisko półcieniste

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 13:53
Autor Magnezka
Dziękuję, właśnie nie wiedziałam jak z nim postępować po przesadzeniu, podlewać od razu czy nie podlewać?

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 14:09
Autor Krzysztof Gozdek
Jeśli ma rany powstałe na przykład przy wycinaniu martwych korzeni to trzeba je zasypać np. węglem drzewnym lub cynamonem i po max 1 dobie należy małym opryskiwaczem zwilżyć powierzchnię podłoża

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 14:21
Autor Magnezka
Czy okładanie więdnących liści (od czasu do czasu) nasączonymi wodą wacikami może im pomóc w odzyskaniu dobrej formy?

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 15:10
Autor mateuszo
Wacików nie stosowałem, ale u mnie jak przyschły liscie to je codziennie pryskałem czystą wodą( a jak było ciepło-kilka razy) Po ok tygodniu liściu znów były jędrne i sztywne.

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 15:25
Autor Krzysztof Gozdek
Żadne okładanie nie jest możliwe, można zraszać liście, ale muszą szybko przesychać, temp. min 25C i zwracać uwagę aby nie zagnił "czubek wzrostu". Najlepiej i najbezpieczniej ustawić doniczkę na wilgotnym keramzycie

Re: Za mało czy za dużo wody???

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2014, 19:15
Autor Ryszard410
Nie wiem czy powinienem zabierać głos bo chociaż doświadczenia życiowego mi nie brakuje, to w storczykowym uważam się za :mrgreen: . Z tego co udało mi się wyczytać, to kondycja rośliny (turgor liści) zależy od zawartości wilgoci w układzie podłoże -> roślina -> powietrze. W zasadzie największa wilgoć jest w podłożu a mniejsza w powietrzu otaczającym roślinę. Dzięki tym różnicom woda przepływa z korzeni do liści i jeżeli jest stan równowagi, wszystko jest OK, ale gdy :
- parowanie wody z liści wzrasta na skutek wzrostu temperatury (słońce), wiatru, a brakuje wody w okolicach korzeni albo korzenie z powodu uszkodzeń zmniejszyły swoją wydajność liście zaczynają przypominać zniszczoną cerę - marszczą się,
- jeżeli mamy sytuację odwrotną tj. parowanie z liści (transpiracja) zmniejsza się na skutek spadku temperatury lub/i wzrostu wilgotności, pojawia się zjawisko gutacji, takie kropelki na liściach i łodygach (może to także być spowodowane żerującymi pasożytami)
To tyle od strony teoretycznej, najtrudniejsza jest praktyka. Gdy do kwestii podlewania, dodamy nawożenie, temperaturę, światło, to robi się niezły rebus, którego rozwiązanie nie jest łatwe. Myślę, że jedynym wskazaniem jest czytanie i cierpliwe uczenie się na własnych błędach podpierając błędami innych ;)
Twój przypadek w uprawie tej hybrydy jest przykry, ale wyobrażasz sobie gdy zaczyna ginąć roślinka za którą wydaliśmy 140 zł., bywa i więcej i biegaliśmy wokół niej przez dwa, a nawet, trzy lata. :( Już nie chodzi o pieniądze, diabli z nimi, lecz o ten czas, który minął bezpowrotnie. :(
Na Twoim miejscu zwiększyłbym wilgotność wokół roślinki przykrywając ją 5 l. petem po wodzie (bez korka), a storczyka postawiłbym na podstawku wypełnionym keramzytem (stale wilgotnym).
Powodzenia. :D