Strona 1 z 1

Maluchy na start...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2014, 14:01
Autor Renia T
Opowiedzcie proszę jak się miewają jesienią Wasze maluchy, pamiętam, że niektórzy zakupili młodziutkie rośliny. Przetrwały tegoroczne upały/chłody, ładnie się "pasą" ?
Poniżej Cattleya rex otrzymana rok temu jak 3 cm roślinka z 2 psb
Bez tytułu 1.jpg

i Vanda javierae ten sam rozmiar.
Bez tytułu 4.jpg
Obydwie włożone do koszyczka z kilkoma nitkami sphagnum i kilkoma kawałeczkami kory.
Pięknie w ciągu roku przyrosły, masa zielona i korzenie czerstwe i zdrowe, roślinki nie były nawożone, podlewane/zraszane co jakiś czas wodą destylowaną, mieszkają w ciepłym, widnym, wilgotnym akwarium...Za jakieś 5 lat pochwalę się jak kwitną :mrgreen: :lol:

Re: Maluchy na start...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2014, 15:15
Autor Krzysztof Gozdek
Nie tylko oczy cieszą piękne kwitnienia, ale rośliny w doskonałej kondycji co widać po tej młodzieży :D

Re: Maluchy na start...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2014, 15:42
Autor Ameliya
Ehhh, maluchy piękne :) Cattleya rex pięknie się rozrosła! Ta cattleya to moje wielkie marzenie.
Swoje młode cattleye (ale nie aż tak młode :D) uprawiam na parapetach. Też rosną bez zarzutu. Myślę, że moje mają minimum 2-3 lata do kwitnienia.
Z młodszych roślinek u mnie tylko phalaenopsis, rosną w ciepłym orchidarium, cieszy mnie ich uprawa :)
Jeszcze nie mierzyłam się z uprawą takich młodziutkich cattlei, a uprawy paphiopedilum w podobnym wieku nawet nie próbuję się podejmować.
W każdym razie gratuluję sukcesów. Niech nadal tak pięknie przyrastają :)

Re: Maluchy na start...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2014, 17:58
Autor titus1
Rok temu dostałem bulbophyllum ciliatum. Żyje toto na podkładce w gablotce, ale coraz bardziej marnieje...
padają korzenie na kolejnych bulwach, opadają liście. Mało piszą o uprawie tego maleństwa. Nie wiem, czy to dobrze dla niego, bo podłoże i kawałek mchu przesycha wieczorem na wiór. Kolega zasugerował zmniejszenie przeciągów w gablotce. Przeniosłem podkładkę bliżej dna, może tam będzie bardziej wilgotno, ale z drugiej strony, nie wiem czy jego nie skrzywdzę zmniejszeniem światła.

Re: Maluchy na start...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2014, 19:29
Autor Ameliya
Od początku prowadzę swoje echinolabium na podkładce (kupione w don. 5,5cm). Słabo mi przyrastało kiedy pozwalałam mu wysychać na wiór. Teraz bardziej pilnuję, żeby stale miało wilgotno, poprawę widać, bo i nowe przyrosty większe. Mam jeszcze kilka młodych roślin z rodzaju bulbophyllum na podkładkach, ale z podkładem z żywego mchu. Głównie z uwagi na to, żeby żywy mech pozostał żywy, bardziej pilnuję, żeby nie wysychały na wiór :D Kiedy liście wieczorem są już suche wyłączam wiatraki w gablocie na noc. Dodam, że u mnie dość mocno hula wiatr, kiedy wiatraki są włączone :D Po całej nocy z włączoną wentylacją rośliny na podkładkach, nawet te na mchu, są suchutkie, co botanicznym phalaenopsis i bulbophyllum raczej nie służy.
Z tego, co się zdążyłam zorientować, bulbophyllum ciliatum ma raczej niskie zapotrzebowanie na światło, przeprowadzka na dno gabloty nie powinna mu chyba wyrządzić krzywdy :) Ja mam niską gablotę więc poziom światła na dnie jest nie najgorszy ;) A może dodać więcej mchu lub spróbować z żywym mchem? U mnie rośliny ładnie w nim rosną.