Dla mnie jedynym pocieszeniem jest nadzieja, że roślina nie obciążona wytwarzaniem kwiatów szybciej wypasie młodą rozetę, która, na szczęście, w ogóle jest
Dodam jeszcze, że podobną sytuację miałam kiedyś z paph. appletonianum, które w orchidarium wypuściło pąka i kiedy łodyga miała już jakieś 25cm, pączek uschnął. Tu dopatruję się przyczyny w zbytnim zbliżeniu się pąka do źródła światła. Trzeba go było wyjąć z orchidarium, kiedy pojawił się pączek, przecież łodygi u appletonianum rosną trochę za wysokie jak na moją gablotę
Może ktoś ma pomysły jakie mogły być przyczyny zasychania pąków u paphiopedilum, żeby ewentualnych błędów nie powtarzać na przyszłość?