LUSI pisze:Mmoze i tak ale co do wilgotnosci i podlewania to zaprzestałam nie spryskuje i ma dobra wentylacje na razie czekam co dalej sie bedzie działo bardzo mi szkoda bo miał ładne zdrowe liscie a tu taka klapa.
Gośka pisze:Piszesz o stosowaniu oleju? Czy używałaś go po obu stronach liścia? Może po prostu zakleiłaś aparaty szparkowe w liściach i liście się "ugotowały"? Nie jestem ekspertem w dziedzinie szkodników, ale zamiast olejów i innych tłustych mazideł używałabym raczej alkoholu ( spirytusu, denaturatu) ponieważ nie szkodzi roślinie.
Marta pisze:Dlaczego nie stosujecie brykietów doglebowych Bros Tarcznik? Są do kupienia przez internet. atwe w stosowaniu i skuteczne. Trzeba tylko użyć stężenia o połowę mniejszego niż zaleca producent. Marta
Gośka pisze:Piszesz o stosowaniu oleju? Czy używałaś go po obu stronach liścia? Może po prostu zakleiłaś aparaty szparkowe w liściach i liście się "ugotowały"? Nie jestem ekspertem w dziedzinie szkodników, ale zamiast olejów i innych tłustych mazideł używałabym raczej alkoholu ( spirytusu, denaturatu) ponieważ nie szkodzi roślinie.
Marta pisze:Pod tuszem, w wannie nie myje się liści silnym strumieniem. Poza tym woda musi mieć temperaturę 26*C. Marta
gggoska pisze:Dobrze, że wiesz lepiej od wszystkich, którzy mieli dobre chęci i się wypowiedzieli. Wiesz zapewne również, że storczyki reagują z dużym opóźnieniem na błędy uprawowe i skutki tych "dobroczynnych" kąpieli możesz zobaczyć dopiero za kilka tygodni. Co do diagnozy to zgadzam się z Titusem i tutaj raczej tylko śmietnik może uratować resztę Twojej kolekcji.
Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"