Strona 1 z 1

Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 28-11-2014, 11:43
Autor Andy68
Moje storczyki jakoś nie za bardzo są z zgodzie z kalendarzem.
Po raz trzeci kwitnie ubiegłoroczny sabotek (mix, bulldog), a wygląd kolejnej rozetki zwiastuje następny kwiatek w okolicy Nowego Roku. Kwitną lub mają b. zaawansowane pąki wszyskie mieszańce falenopsisów. Powoli przekwita mocno pachnący klon oncidium, za to jego botaniczny egzeplarz Onc. ornithorhynchum zakwitł po raz pierwszy urzekając swoim zapachem i delikatnymi kwiatkami. Kwitnie i pachnie dendrobium "Berry Oda" wyhodowane w mikroszklarence z dwóch kubków z keiki ułamanego ukradkiem ze straszliwie zapuszczonej rośliny w jakiejś przychodni. Pąkami chwalą się dendrobia z grupy "Yamamoto". Powoli przekwita niezawodne zygopetalum, krewniak Z.mackayi.
A z porażek? Totalnie padłem z miltonopsisami, poszły na "wygnanie" i "zimny wychów", 2 sabotki mix kupione w tym roku i trzymane na parapecie w identycznych warunkach "pokłóciły się": jeden zakwitł na raz dwoma kwiatami, drugi w ciągu tygodnia padł totalnie na zgniliznę szyjki korzeniowej :cry: :cry: :cry:
Natomiast kattleja, która przez całe lato pracowała nad psb, korzeniami jak u drzew namorzynowych i pochewką kwiatową, po włączeniu c.o. zasuszyła i straciła pąk :cry: :cry: :cry: . Może chociaż nowowyrastająca psb doczeka z pąkiem do wiosny i wyłączenia kaloryferów?
Pozdrawim forumowiczów

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 28-11-2014, 12:15
Autor titus1
Nie płacz...
Przeniosłem cattleykę hybrydę z pięknymi pąkami, z pokoju gdzie było sucho i chłodniej, do pokoju gdzie mam resztę roślin, jest dodatkowe światło i cieplej. Wszystkie dwa pąki właśnie opadły. Niby dwuliścienna sklepowa hybryda, a jednak się zbuntowała. A dobrze żona mówiła, nie ruszaj...

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 28-11-2014, 21:29
Autor gggoska
Żony przeważnie dobrze mówią.....mi nikt nie powiedział nie ruszaj i przeniosłam hybrydę marketową Phalaenopsisa z sypialni (gdzie jest raczej chłodno i mocno wietrzone za firanką) do salonu gdzie ciepełko i suchoty blokowe i natychmiast zasuszyła połowę pąków, które miały się właśnie rozwinąć i zdobić salon :oops:

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 29-11-2014, 08:21
Autor Merghen
Dlatego ja nie przenoszę... Jedynie obracam na parapecie :D

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 29-11-2014, 16:59
Autor carameleye
Taki problem (a w zasadzie jego brak) rozwiązuje się w kawalerce :D Bo zwyczajnie nie ma gdzie ich przenieść :D

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 29-11-2014, 20:38
Autor Marta
Po obróceniu doniczki roślina znowu kieruje się w stronę światła i zużywa na to dużo siły. W przyrodzie nikt storczyków nie obraca. Marta

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 29-11-2014, 21:47
Autor Merghen
Staram się w miarę podobnie ustawiać po ściągnięciu do podlewania. Zawsze jednak mam za mało czasu by porobić dokładne znaki. Myślę jednak, że zbytnio nie odczuwają tego bo puszczają nowe pseudobulwy i nawet produkują pąki... Chyba bardziej niebezpieczne jest przenoszenie z jednego pomieszczenia do drugiego, szczególnie gdy panuje w nich różnica temperatur.

Re: Koniec jesieni

Nieprzeczytany postNapisane: 01-12-2014, 11:03
Autor Andy68
Kilka zdjęć bohaterów mojego posta. Na początek popularny mieszaniec D. kingianum, czyli "Berry Oda".
P1030948a.jpg
Delikatne, pachnące kwiatki.
P1030939a.jpg
Zimny wychów nie zaszkodził też popularnym mieszańcom sabotków. Dubeltowe kwitnięcie roślinki po lewej. Niestety, egzemplarz tuż obok po prawej nie przeżył, może miał więcej genów ciepłolubych gatunków.
P1030911a.jpg
Masdevallie, niecierpliwie wyglądające słońca, przeszły już w stan "spoczynku". Są kapryśne, dlatego nawet bałem się je odwracać do obiektywu.
P1030937a.jpg
Niedługo wg pory kwitnienia tego sabotka będę mógł zrywać kartki z kalendarza. Moja chluba, kwitnie 3 raz w tym roku, a czwarty pączek kwiatowy już się wychyla. Do tego pięciorozetkowy zadatek na przyszłoroczne kwitnienia i wspaniałe korzenie przerastające całą doniczkę.
Z moich storczyków dobrze tolerują przenosiny z pokoju na balkon i z powrotem tylko dendrobia "Yamamoto" i "Berry Oda".
Pozdrawiam wszystkich "niecierpliwych" - storczyki każdego potrafią utemperować. :D