Strona 1 z 1

Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 29-12-2014, 10:38
Autor gggoska
Mam tę roślinę od czterech lat. Kupiona przeceniona za 19 pln, przekwitnięta (nie znam koloru) z krocionogami, przędziorkami i chyba jakimś delikatnym grzybem (kropki na liściach). Przetrwała, rośnie coraz lepiej ale nigdy nie doczekałam się kwiatów. W tym roku zmieniłam koncepcję i po powrocie z balkonu wylądowała na klatce a nie na parapecie i teraz mam zagadkę

DSC_0857.JPG


DSC_0852.JPG


różnią się od siebie te "wyrostki" i po cichutku mam nadzieję, ze może nareszcie będą kwiaty......
Może bardziej zaawansowani cymbidiowcy by spróbowali zdiagnozować co mi rośnie :)

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 29-12-2014, 10:54
Autor Marta
Obstawiam że to górne zdjęcie przedstawia pęd kwiatowy. Proszę nam potem napisać jak wyszło w rzeczywistości. Marta

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 29-12-2014, 13:12
Autor Ryszard410
Jak pisali kiedyś znawcy przedmiotu, to
"Co do cymbidium.Pęd kwiatowy ma być okrągły i zaokrąglony- tak zakończony .Pseudobulwa jest spłaszczona i ostro zakończona.Tak się mówi stardandowo.U mnie teraz rośnie okrągła,ale ostra.Miałam już okrągłą ,zaokrągloną na czubku i to była pseudobulwa.
Niby prosto i jasno, ale jakoś to zawiłe - trudne do rozgryzienia. ;) Moim zdaniem, jak nic nie stanie na przeszkodzie, będą kwiaty. :D

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 08-02-2015, 11:34
Autor gggoska
Uprzejmie donoszę, że pipek podejrzewany o bycie pędem okazał się całkiem dorodną pseudobulwą :lol: - teoria Ryszarda sprawdziła się w stu procentach

DSC_1339.JPG


na dole kluje się kolejna czyli wegetacja rozpoczęta pełną gębą, no cóż....może za rok...

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 09-02-2015, 11:08
Autor titus1
Oglądam to zdjęcie i zastanawiam się, czy roślina nie jest porażona wirusem mozaiki cymbidium.

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-02-2015, 06:57
Autor gggoska
Pewnie jest, a jak nie mozaika to inna "grzybioza"- tak jest od początku (ponad 4 lata), opryskuje co jakiś czas różną chemią, proces jakby zanika nowych przyrostach ale chyba się tego nie pozbędę.

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-02-2015, 10:48
Autor Marta
Mogą to też być uszkodzenia mechaniczne. Marta

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 11-02-2015, 20:49
Autor titus1
Można zweryfikować testem na obecność wirusa mozaiki cymbidium lub innego wirusa. Do kupienia na e-bayu.

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 10-03-2015, 17:02
Autor carameleye
Na moim Cymbidium mam identyczne zmiany na liściach. Od grudnia się nie przeniosło na inne ale jakoś się tego obawiam mimo to :? Przegrzebałam sterty internetów i wyczytałam,że najlepiej zastosować oprysk preparatem biochikol 020 pc (bodajże porada Pani Mery) ale nigdzie nie umiem go znaleźć. Pojawił się preparat beta-chikol (następca? ) ale podobno jest raczej preparatem stymulującym wzrost niż bójczym... Ktoś stosował ten drugi środek na takie dolegliwości niewiadomego typu na Cymbidium? gggośka a Ty czym pryskałaś?

Pozdrawiam

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 10-03-2015, 18:09
Autor natka_211
Ja mam od dłuższego czasu tego wirusa na jednym z moich phal liodoro (przeniosło się po ataku wełnowca), nadal żyje mimo wszystko ;) Co jakiś czas ucinam te najbardziej zainfekowane liście (najstarsze, ucinałam też pędy kwiatowe, bo były całe w żółtych plamach). Obecnie wypuścił kolejny raz (chyba już od prawie 2 lat) nowy liść. Znowu czekam aż dojrzeje by dowiedzieć się czy już to świństwo przechodzi...

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 10-03-2015, 21:25
Autor gggoska
Ja uznałam, że to coś grzybowego i pryskałam mieszanką Topsinu i Previcuru ale to było z dwa lata temu. Od tamtego czasu dałam mu szanse i poza "podlewaniem orzechami piorącymi" od czasu do czasu nic nie robię. Mam wrażenie, że zmiany nie postępują- nowe pseudobulwy są bez tych czarnych kropek.

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 10-03-2015, 21:33
Autor carameleye
No właśnie u mnie teraz na młodych psb się pojawiają :( Czyli topsin i previcur :roll: Dziękuję

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 12-03-2015, 08:41
Autor natka_211
Gosiu to bardzo dobrze, że zmiany nie postępują! Oby tak dalej ;)

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 12-08-2015, 21:32
Autor smerfetka2501
Ja tez mam zgryz z cymbidium. Mam 3lata tego kwiata i ani razu nie zakwitl. Od dwoch lat wystawiam go na balkon od maja do pazdziernika aby zazyl troche swiezego powietrza i nic, ani drgnął.

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 13-08-2015, 07:48
Autor gggoska
U mojego - tego ze zdjęć powyżej- czarne kropki rozmnożyły się niestety w sposób całkowicie niekontrolowany. Daję mu ostatnią szansę- albo zakwitnie w tym roku albo idzie do śmieci. U nas - nierówna walka o kwiaty trwa już 5 lat a ponieważ roślina jest chora, "niewydajna" i rozsadziła doniczkę (musiałabym jeszcze ją przesadzać) to moja cierpliwość się skończyła.

Re: Cymbidium- powiedzcie, że to pęd...

Nieprzeczytany postNapisane: 13-08-2015, 10:41
Autor Merghen
Zauważyłam,że oprócz wyniesienia na balkon w okresie wzmożonej wegetacji (tworzenie przyrostów) cymbidium lubi dobrze popić i podjeść. Moje od wiosny stoi prawie zawsze w wodzie i często nawożę. Od dwóch lat mam co roku kwitnienie. Oczywiście bliżej jesieni (wrzesień/październik) zaczynam przesuszanie. Wszystko zależy od temperatur na dworze. Do domu wraca jak się pojawiają pierwsze przymrozki ale na chłodny a nawet zimny strych i dopóki nie pojawi się pęd kwiatowy nie dostaje praktycznie wody. Dopiero potem przenoszę w cieplejsze warunki (około 17*C), delikatnie podlewam a gdy są już pączki przenoszę do mieszkania i już podlewam normalnie. I do rozwoju pąków potrzebuje dużo światła. To tyle z moich obserwacji.