Strona 1 z 1

czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 04-01-2015, 14:19
Autor gosia0601
Czy da się ordatować teg storczyka? zielone korzenie posiada tylko na dnie doniczki... te są uschnięte? zgniłe? ;(

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 04-01-2015, 22:03
Autor DariaS
Nie wyglądają dobrze (widoczne korzenie), należałoby wyjąć storczyka z doniczki i zrobić zdjęcia całej bryły korzeniowej. Sporo o prawidłowym wyglądzie korzeni już pisano, są nawet zdjęcia, choćby w tym temacie - viewtopic.php?f=17&t=904#p6261 , jest też sporo porad dotyczących reanimacji. Pozdrawiam!

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 05-01-2015, 11:45
Autor gosia0601
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2zjm ... KpqZyuG8oc

Wieczorem na forum ogrodniczym wyczytałam, żeby obciąć te zgniłe korzenie i jeśli nie mam węgla to może być sproszkowany cynamon. Te korzenie które zostały są trochę przysuszone?;/ nie wiem czy coś jeszcze będzie z niego. Mam jeszcze dwa storczyki, ale one mają zdrowe zielone korzenie zero wysuszonych i zgniłych;/ nie wiem czemu temu się tak zrobiło ;/

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 05-01-2015, 12:25
Autor DariaS
Dobrze wyczytałaś, wszystkie wysuszone/zgniłe korzenie należy wyciąć, a miejsca cięć (żywą tkankę) zabezpieczyć np. cynamonem. Szczerze mówiąc, to na tym zdjęciu widzę chyba tylko jeden żywy korzeń - i to nie cały. Nie widzę dobrze trzonu rośliny, ale zdaje się, że nie jest zgniły - czyli roślina ma szansę. Należałoby ją reanimować, lekcja poglądowa ze zdjęciami jest między innymi tu - http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=5989 .
To nic dziwnego, że tylko jeden "choruje" - nawet u tego samego typu storczyka uprawianego w podobny sposób występują osobnicze różnice np. w rodzaju podłoża (chyba, że osobiście przygotowywaliśmy podłoże i sadziliśmy storczyki), zapotrzebowaniu na wodę, wrażliwości na przelanie/ przesuszenie.

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 05-01-2015, 15:20
Autor gosia0601
Czyli mam powycinać wszystkie korzenie? nawet te do połowy uschnięte? czy tylko do miejsca zasuszonego czyli np do połowy?

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 05-01-2015, 15:36
Autor DariaS
Zdrowe - nie zgniłe czy zasuszone - części zostawiamy oczywiście (przynajmniej ja bym zostawiła), tniemy do zdrowej tkanki, miejsca cięć zabezpieczamy (np. węgiel drzewny, cynamon). Jeżeli storczyk jest reanimowany, ucięłabym też pęd kwiatowy - po dojściu do siebie storczyk wypuści następny.

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 05-01-2015, 16:45
Autor gosia0601
ok ! :) dzięki wielkie :) będę próbowała ;)

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-01-2015, 17:17
Autor gosia0601
a w którym miejscu najlepiej przyciąć pędy jak przekwitną?

Re: czy da się odratować tego storczyka?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-01-2015, 18:20
Autor DariaS
U phalaenopsisów w ogóle nie przycinam, jeżeli są zielone. Najwyżej sterczą sobie takie "badyle". Storczyk sam decyduje, czy pęd przedłuży/ obudzi śpiące oczka, czy zasuszy (wtedy obcinam jak najniżej), czy zakwitnie z nowego pędu, czy zakwitnie i z nowego, i ze starego. Ale są różne szkoły.
U reanimowanego obcięłabym bezwzględnie (można obcięty wstawić do wazonu jako kwiat cięty). Ale to oczywiście moja opinia :).