W pazdzierniku dostalam pieknego storczyka, ktory do grudnia rosl sobie spokojnie, pieknie kwitl i byl chyba szczesliwym storczykiem
Do czasu.
W grudniu pojechalam na urlop i po powrocie zastalam obraz nedzy i rozpaczy. Storczykiem zajmowal sie moj wspolokator i pomimo tego, ze zarzeka sie, ze robil wszystko jak mu kazalam, mam podejrzenie, ze chyba przelal mi kwiatka
Przepraszam za brak polskich znakow, ale aktualnie nie mam mozliwosci skorzystania z polskiej klawiatury. Nb, mieszkam zagranica i kiedy probowalam w tutejszym sklepie dopytac o pomoc, to doradzono mi...zebym zwrocila kwiat sprzedawcy
Tak wyglada teraz:
Bylabym bardzo wdzieczna za wszelkie rady i podpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie z zimowej bardzo Norwegii
(Nb, crassuli stojacej obok tez cos dolega, zrobila sie miekka i biedna, podejrzewam reke mojego wspolokatora niestety