Strona 1 z 1

Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim :-(

Nieprzeczytany postNapisane: 21-01-2015, 15:49
Autor Justyna007
Witam,

Kilka dni temu zauważyłam, że jeden ze storczyków ma plamę na liściu. Liść jest trochę pomarszczony. Drugi także. Jak obejrzałam korzenie okazało się, że są albo zeschnięte i brązowe albo czarne.

storczyk_1_.jpg


Storczyk jest pamiątką po kimś bliskim i nie chcę żeby zmarniał. Liczę na porady doświadczonych hodowców.

Z góry dziękuję

Re: Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim

Nieprzeczytany postNapisane: 21-01-2015, 17:59
Autor Marta
Zdjęcie korzeni dużo by wyjaśniło. Marta

Re: Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim

Nieprzeczytany postNapisane: 21-01-2015, 19:25
Autor Justyna007
Marta pisze:Zdjęcie korzeni dużo by wyjaśniło. Marta


Już przesyłam zdjęcia. Wyjęłam go delikatnie z doniczki.

storczyk_4.jpg


Dziękuję za odpowiedź. Zależy mi żeby go ratować.

Re: Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim

Nieprzeczytany postNapisane: 21-01-2015, 19:43
Autor Justyna007
Zapomniałam dodać, że korzeń który trzymam w ręce jest mokry bo dzisiaj podlewałam storczyka (przelałam doniczkę wodą). Nie stoi w wodzie. Po boku widać jasno brązowy suchy pęd.

Re: Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim

Nieprzeczytany postNapisane: 22-01-2015, 09:01
Autor gggoska
To nie są korzenie tylko bagno. Trzeba wywalić całe podłoże , uciąć dolną część trzonu razem z tymi zgniłkami na wysokości miejsca gdzie na zdjęciu zaczyna się suche i posadzić do nowego podłoża. Potem poczytać i zacząć właściwie dbać o roślinę licząc, że przeżyje.

Re: Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim

Nieprzeczytany postNapisane: 31-03-2015, 17:35
Autor Justyna_SSSSS
Storczyk po "operacji" przeżył. Wypuścił już nowy liść i nowe korzenie. Dziękuję.

Justyna

Re: Proszę o radę- chory storczyk- pamiątka po kimś bliskim

Nieprzeczytany postNapisane: 31-03-2015, 21:21
Autor agned
Justyna_SSSSS pisze:Storczyk po "operacji" przeżył. Wypuścił już nowy liść i nowe korzenie. Dziękuję.

Justyna


Witam

Miło, że udało Ci się odratować tego phalaenopsisa. Zawsze sukces cieszy najbardziej u początkujących storczykarzy. Bardziej doświadczeni często z mniejszym lub zerowym powodzeniem próbują różnych metod reanimacji swoich storczyków. Koniecznie pochwal się aktualnym zdjęciem pierwszego "ozdrowieńca" :lol:

Pozdrawiam Agnieszka