zwijające się - ciemnozielone liście i brązowienie liścia
witam, to mój pierwszy post
jesienią poprzedniego roku zakupiłem 3 storczyki w okresie kwitnienia. Obecnie sobie odpoczywają, lecz od jakiegoś czasu zacząłem się niepokoić dwoma objawami.
1. Liście jednego ze storczyków mają zdecydowanie ciemniejszy kolor a poza tym zwijają się do spodu. Czy to jest objaw czegoś konkretnego? jakiegoś niedoboru? nadmiaru? stoi on od strony wschodniej, nie bezpośrednio na parapecie, jakieś 2m od parapetu, chociaż pomieszczenie jest dość jasne bo ma z 3 stron okna.
2. W drugim storczyku jeden liść zaczął mi żółknąć i brązowieć od końca, ten stan się powiększa z każdym dniem odrobinę jak zauważyłem. Ten z kolei stoi na parapecie od północnej strony, zastanawiam się czy to nie jest wina grzejnika ;/ Chociaż ta żółta końcówka nie jest przesuszona, wydaje się miękka i przejeżdżając palcem struktura liścia w tym miejscu nie różni się od miejsca zdrowego. Wprawdzie jest to liść największy, a wiec przypuszczam że najstarszy, być może po prostu obumiera ze starości? to normalne?:) mam go wyciąć czy pozwolić mu żółknąć?
3. Mam jeszcze dodatkowe pytanie, czy podlewanie z dodatkiem biohumusa jest wystarczające? czy stosujecie jakieś dodatkowe nawozy z azotami i innymi minerałami? bo sam biohumus minerałów jak dobrze się orientuję nie posiada, a jedynie wzmaga rozkład tej kory?
4. Czy jeśli cała łodyga mi uschła aż do samego spodu, muszę ją koniecznie wyciąć? bo tak myślę, że może miała by ochotę wyrosnąć nowa w tym samym miejscu, wiec może warto to zrobić teraz. Ogólnie wegetują już od jakichś 3 miesięcy.
Ogólnie dodam że:
- podlewam co 2 tygodnie przegotowaną odstaną parę godzin wodą z kranu z dodatkiem biohumusa dla storczyków (woda gruntowa póki co niedostępna z powodu przymrozków)
- podlewam poprzez zanurzanie w wodzie na 30-60min
- spryskuję liście tą samą wodą bez biohumusa również w czasie podlewania co 2 tygodnie
- od zakupu nie ruszałem podłoża bo wydaje mi się w miarę ładne, korzenie też wydają się zdrowe i ładne, te które przegniły od spodu, na tyle na ile mogłem powycinałem
będę bardzo bardzo wdzięczny za podzielenie się ze mną waszą wiedzą:)
1. Liście jednego ze storczyków mają zdecydowanie ciemniejszy kolor a poza tym zwijają się do spodu. Czy to jest objaw czegoś konkretnego? jakiegoś niedoboru? nadmiaru? stoi on od strony wschodniej, nie bezpośrednio na parapecie, jakieś 2m od parapetu, chociaż pomieszczenie jest dość jasne bo ma z 3 stron okna.
2. W drugim storczyku jeden liść zaczął mi żółknąć i brązowieć od końca, ten stan się powiększa z każdym dniem odrobinę jak zauważyłem. Ten z kolei stoi na parapecie od północnej strony, zastanawiam się czy to nie jest wina grzejnika ;/ Chociaż ta żółta końcówka nie jest przesuszona, wydaje się miękka i przejeżdżając palcem struktura liścia w tym miejscu nie różni się od miejsca zdrowego. Wprawdzie jest to liść największy, a wiec przypuszczam że najstarszy, być może po prostu obumiera ze starości? to normalne?:) mam go wyciąć czy pozwolić mu żółknąć?
3. Mam jeszcze dodatkowe pytanie, czy podlewanie z dodatkiem biohumusa jest wystarczające? czy stosujecie jakieś dodatkowe nawozy z azotami i innymi minerałami? bo sam biohumus minerałów jak dobrze się orientuję nie posiada, a jedynie wzmaga rozkład tej kory?
4. Czy jeśli cała łodyga mi uschła aż do samego spodu, muszę ją koniecznie wyciąć? bo tak myślę, że może miała by ochotę wyrosnąć nowa w tym samym miejscu, wiec może warto to zrobić teraz. Ogólnie wegetują już od jakichś 3 miesięcy.
Ogólnie dodam że:
- podlewam co 2 tygodnie przegotowaną odstaną parę godzin wodą z kranu z dodatkiem biohumusa dla storczyków (woda gruntowa póki co niedostępna z powodu przymrozków)
- podlewam poprzez zanurzanie w wodzie na 30-60min
- spryskuję liście tą samą wodą bez biohumusa również w czasie podlewania co 2 tygodnie
- od zakupu nie ruszałem podłoża bo wydaje mi się w miarę ładne, korzenie też wydają się zdrowe i ładne, te które przegniły od spodu, na tyle na ile mogłem powycinałem
będę bardzo bardzo wdzięczny za podzielenie się ze mną waszą wiedzą:)