Prosze o pomoc dla laika - co robię źle?
Witam!
Dostałam w prezencie storczyka, ok. dwa lata temu, a że nie mam ręki do kwiatów, to mam z nim same problemy i nie wiem co robię źle
Po miesiącach męczarni zwracam się o pomoc co mam z tym kwiatem zrobić...
Tak storczyk wyglądał w zeszłym roku w lutym (zdjęcie) - zakwitł wtedy drugi raz (pierwszy raz kwitł w maju/czerwcu 2013). Potem już nie zakwitł.
Pędy uschły całkowicie, obcięłam je i czekałam. Podlewałam storczyka pod prysznicem raz na dwa trzy tygodnie, jak się przesuszył trochę (jak na doniczce nie było pary wodnej). Nie używałam odżywek. Storczyk stoi na wschodnim oknie, na parapecie, nad mocno grzejącym kaloryferem (w mieszkaniu jest ok 23-25 stopni).
A oto i moje pytania + zdjęcia.
1. Czy to normalne że on ma tyle liści i nie zrzucił jeszcze żadnego? Żaden nie usechł. Do tego storczyk przekrzywia się pod ciężarem tych lisci...
2. Tutaj wypuścił pęd, ale niechcący go ułamałam... Co teraz? Czekać aż uschnie, czy ciąć?
3. A to chyba? nowy pęd? Jak ja mam go wyciągnąć spod tych liści i przypiąć do kijka? Na siłę?
4. Te takie szarozielone elementy to korzenie? Co z nimi zrobić? I coś jest nie tak z tym jednym liściem, ale od roku jego stan się nie zmienia. Co z tym zrobić?
5. Korzenie są zdrowe? Czy te brązowe korzenie jakoś usunąć czy zostawić?
6. Przesadzić go?
Będę wdzięczna za Waszą pomoc, bo naprawdę nie wiem co robić
Dostałam w prezencie storczyka, ok. dwa lata temu, a że nie mam ręki do kwiatów, to mam z nim same problemy i nie wiem co robię źle
Tak storczyk wyglądał w zeszłym roku w lutym (zdjęcie) - zakwitł wtedy drugi raz (pierwszy raz kwitł w maju/czerwcu 2013). Potem już nie zakwitł.
Pędy uschły całkowicie, obcięłam je i czekałam. Podlewałam storczyka pod prysznicem raz na dwa trzy tygodnie, jak się przesuszył trochę (jak na doniczce nie było pary wodnej). Nie używałam odżywek. Storczyk stoi na wschodnim oknie, na parapecie, nad mocno grzejącym kaloryferem (w mieszkaniu jest ok 23-25 stopni).
A oto i moje pytania + zdjęcia.
1. Czy to normalne że on ma tyle liści i nie zrzucił jeszcze żadnego? Żaden nie usechł. Do tego storczyk przekrzywia się pod ciężarem tych lisci...
2. Tutaj wypuścił pęd, ale niechcący go ułamałam... Co teraz? Czekać aż uschnie, czy ciąć?
3. A to chyba? nowy pęd? Jak ja mam go wyciągnąć spod tych liści i przypiąć do kijka? Na siłę?
4. Te takie szarozielone elementy to korzenie? Co z nimi zrobić? I coś jest nie tak z tym jednym liściem, ale od roku jego stan się nie zmienia. Co z tym zrobić?
5. Korzenie są zdrowe? Czy te brązowe korzenie jakoś usunąć czy zostawić?
6. Przesadzić go?
Będę wdzięczna za Waszą pomoc, bo naprawdę nie wiem co robić