Witam.Czy może ktoś wyjaśnić nigdzie nie mogę o tym przeczytać.Wszyscy wiedzą i piszą o tym że doniczki do phalaenopsis czy innych storczyków powinny być mniejsze niż by to wynikało z masy korzeniowej że storczyki lubią raczej ciaśniejsze doniczki i tak należy je uprawiać natomiast jak przeglądam zdjęcia z lasów tropikalnych i miejsc gdzie rosną owe storczyki widzę że korzenie płożą się po całym drzewie i nic nie wskazuje na to by wolały ciaśniejsze doniczki.W naturze rozumie płożące się korzenie łatwiejszy dostęp do powietrza i wody ale dlaczego mniejsza doniczka w uprawie skoro zapewniamy roślinie wystarczającą ilość wody i większa doniczka więcej powietrza dociera do korzeni.Czy może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tą ciaśniejszą doniczką.
Myślę, że to kwestia utrzymywania wilgotności w doniczkach. Im większa doniczka, tym przesychanie podłoża dłuższe. Rośliny epifityczne wymagają przesuszenia korzeni po każdym podlaniu. W lasach tropikalnych korzenie szybko przesychają po opadach, a na parapetach gdzie często mamy niższe temperatury i prawie żaden ruch powietrza przesuszenie podłoża przebiega wolniej. Jest to częstą przyczyną zamierania systemu korzeniowego i rozwoju patogenów. To taki wydaje mi się logiczny tok myślenia chociaż pewne wątpliwości budzą relacje z hydroponicznej uprawy epifitów. Ciekaw jestem odzewu bardziej zaawansowanych w wiedzy o uprawie koleżanek i kolegów.
Mojego pierwszego phalaenopsisa po przekwitnięciu przesadziłem do dużo za dużej doniczki niż posiadał wcześniej i po roku oczekiwania własnie się szykuje do kwitnięcia choć przez przezroczystą doniczkę widać mało korzeni ukryte są w korze.Duża doniczka chyba nie miała żadnego na to wpływu że zakwitnie.Na forach niejednokrotnie czytałem że ludzie podają za jeden z powodów tego że kwiaty nie kwitną jak mają za małe doniczki.Teraz mam o wiele więcej phalaenopsisów i jak zachodzi potrzeba przesadzenia za wielkiej uwagi nie zwracam na doniczkę po za tym by nie była za mała i przesadzam w większe.Na razie nie zauważyłem czegoś niepokojącego.
Rzeczywiście wolą stosunkowo małe doniczki bo podłoże szybciej przesychające, w przeciwieństwie do dużej, wolniej się rozkłada. Zleżałego podłoża żaden storczyk nie lubi, a niektóre wręcz mogą stracić korzenie. Większość paphiopedilum trzeba co dwa lata przesadzić. Niektóre katleje szybko się odwzdzięczają po wiosennym delikatnym przesadzeniu. Jedynie odontoglossum bardzo odchorowuje przesadzanie. Jednak nie upycham ściśle korzeni przy przesadzaniu. Najczęściej daję doniczkę o 1 cm większą na ściankę. Jeśli korzenie swobodnie uda się ułożyć w starej doniczce, to jej nie zmieniam. My tu o przesychaniu podłoża... a potem doniczka ląduje w osłonce. . Marta
Żadna u mnie doniczka z phalaenopsisem a mam ich obecnie 13 nie stoi w osłonce.Wiem niektórzy wkładają w osłonki mnie to się jakoś kłóci z estetyką uważam że lepiej wyglądają bez osłonek ale na ten wygląd trzeba trochę popracować.Przyznam że na początku też czyniłem takie próby ale mi przeszło.