Jestem nowa na tym forum, zajrzałam do Was dopiero wtedy jak naprawdę zakochałam się w storczykach a mając w domu 3 (nie kwitnące) postanowiłam coś z tym zrobić.
Tego storczyka ze zdjęć dostałam 2 lata temu, był śliczny, różowiutkie kwiaty, trzymał się bardzo fajnie, potem zakwitł jeszcze raz potem uschły łodygi a ktoś mądry doradził mi, żebym je całkiem ucięła. Tak też zrobiłam. Od około roku nic się z nim nie działo, jakieś 2 miesiące temu postanowiłam wziąć się za niego (nawadniam storczyka jak tylko zobaczę, że korzenie nie są już zielone (około tydzień) odstaną wodą, co miesiąc dodaje odżywki do storczyków Biotom), i zaczął wypuszczać nowe korzenie (2) i aż pięć nowych liści, te liście są strasznie duże, ale wyglądają zdrowo, są zielone i lśniące.
Dodam, że stoi na stronie południowo-zachodniej, nie przegrzewamy mieszkania.
Mówiąc szczerze straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek ujrzę na nim tak śliczne kwiaty jak kiedyś (jeśli wogóle)
Co jeszcze mogę zrobić, żeby w końcu wypuścił łodygę i zaczął kwitnąć?
Proszę pomóżcie...Poniżej zdjęcia.