Od pewnego czasu moje storczyki dopada dziwna choroba. Zaczyna sie od tego ze najbardziej zewnetrzny liść zółknie i odpada, tak po kolei ze wszystkimi. Kolejno zółknie stożek, pokrywa sie białym nalotem, a nastepnie korzenie zmieniaja kolor, marszcza sie, pokrywaja plamkami. Na koniec cała roslina usycha i umiera.
Przyczyną na pewno nie jest podlewanie ani niewietrzone pomieszczenie - posiadam kilkanaście storczyków, wszystkie od kilku lat podlewane regularnie i w ten sam sposób. Choroba dopada losowo osobniki. Prosze o pomoc w identyfikacji co to jest
Załaczam zdjecia koncowego stadium gdzie widac nalot.