viewtopic.php?f=3&t=3866
W Leroy Merlin kupiłam 2 małe falki przecenione na 2 zł. Po przeczytaniu wielu tematów odnośnie szkodników, uwag co do analizy stanu korzeni oraz swoich własnych błędów postanowiłam rośliny od razu przesadzić. Storczyki były w samym sphagnum. Jeden był w bardzo przyzwoitym stanie.
Drugi już nie koniecznie- znalazłam wełnowca i zgniłe korzenie. Postanowiłam spróbować powalczyc o tego storczyka, mimo, że kosztował tylko2 zł. Chcę zeby roslinka żyła, a ja może się czegos nauczę
Wełnowca usunęłam ludwikiem, potem nasady liści przetarłam ludwikiem wymieszanym z oliwą.Wymoczyłam korzenie w mieszance topisn+previcur, uciełam te zgniłe. Na ostatnim zdjęciu przedstawiam co pozostało.
I co teraz? Zastanawiam się czy ten białawy nalot na ostatnim zdjęciu to resztki topsinu, czy może grzyb? Myśle o sphagnum ale boję się plesni, co robić?