Strona 1 z 1

Kłopotów jakich wiele. Kłopot z diagnozą.

Nieprzeczytany postNapisane: 19-08-2015, 20:48
Autor Lisek92
Witam Wszystkich serdecznie!
Dziś zarejestrowałam się na forum, gdyż sama już nie wiem jak i gdzie szukać metod na dobrą hodowlę storczyka w moim mieszkaniu. Gdy mieszkałam gdzieś indziej uprawa nie sprawiała kłopotów, ale po zmianie owszem. Mieszkam na samej górze kamienicy z oknami poddaszowymi od strony północnej - latem najlepsza opcja a zimą najgorsza. Mam w mieszkaniu różne rośliny od fikusów po juki czy draceny, hoję japońską i oczywiście storczyki. Dzisiaj kupiłam dwa dodatkowe - lubię widok kolorowych kwiatów i to dlatego. Jednak oprócz tych zakupionych dzisiaj mam jeszcze jednego, dostałam go w prezencie od mamy chłopaka. Tak samo jak ja uwielbia rośliny. Tak jak u niej storczyki świetnie się trzymają to tak u mnie jest z tym krucho. Mój storczyk nie kwitnie, ma gąbczaste liście. Po dłuższym urlopie zauważyłam ze całkowicie wyschło mu podłoże. Urządziłam mu kąpiel - długą taka jak kiedyś opowiadała mi znajoma jak ratowała storczyka bo aż jednodniową. Teraz nie będę go podlewała aż do całkowitego przeschnięcia jednak nie wiem co z nim jest i czy nie powinnam go odizolować od tych nowych storczyków. Załączam zdjęcia storczyka i proszę o pomoc. W forum ciężko znaleźć podobny przypadek dlatego postanowiłam osobno zadać pytanie.
PS: do tego na czubku pędu już wcześniej zauważyłam rozwijający się listek jednak po przyjeździe zauważyłam, że zaczął schnąć. Co z tym zrobić?
Pozdrawiam wszystkich miłośników roślin. Oby kwitły Wam jak najdłużej i najokazalej.
Pozdrawiam
Aneta
DSC09805.JPG

DSC09806.JPG

DSC09808.JPG

DSC09809.JPG

DSC09810.JPG

Re: Kłopotów jakich wiele. Kłopot z diagnozą.

Nieprzeczytany postNapisane: 19-08-2015, 20:54
Autor Merghen
Po pierwsze - nie podoba mi się podłoże. Czy to jest aż tak rozłożona kora czy jakieś inne podłoże? Myślę, że ma ogromny problem z systemem korzeniowym albo raczej nie ma ich wcale i dlatego liście ma tak odwodnione.

Re: Kłopotów jakich wiele. Kłopot z diagnozą.

Nieprzeczytany postNapisane: 19-08-2015, 21:08
Autor Lisek92
To podłoże to kupne podłoże do storczyków. Bodajże jeszcze z hurtowni MAKRO jednak nie pamiętam jakiej firmy. Ten storczyk był przesadzany kilka miesięcy temu. Mam zamienne podłoże kupione wczoraj tylko nie wiem czy powinnam go z tego ustrojstwa wyciągnąć czy nie. Te nowe jest firmy Zielony świat.
Oto nowe:
DSC09813.JPG

Re: Kłopotów jakich wiele. Kłopot z diagnozą.

Nieprzeczytany postNapisane: 19-08-2015, 21:40
Autor Lisek92
Właśnie wyciągnęłam malucha z doniczki. Po sprawdzeniu korzeni tylko jeden ma zdatny do regeneracji. Jeszcze twardy i zielony. Niestety spód storczyka zalatuje wonią grzybów i jest czarny. Czy to oznacza, że storczyk jest zagrzybiony czy może to efekt zalania i po prostu te zgniłe korzenie tak mogą pachnieć?
DSC09814.JPG

DSC09815.JPG

DSC09816.JPG

DSC09817.JPG

DSC09818.JPG

DSC09819.JPG

Re: Kłopotów jakich wiele. Kłopot z diagnozą.

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2015, 09:08
Autor Marta
Jak w każdej dziedzinie tak i w tej, ten jest górą, kto czyta.Podłoże jest podłej jakości. Kupić proszę w Lerroa Merlin lub zamówić w Orchid Sklepiku. Podłoże odkazić, dać drenaż itd. i poczytać o uprawie phalaenopsis. Mooooże uda się go uratować. Najbliższe nawożenie dopiero za ~8 miesięcy. Marta

Re: Kłopotów jakich wiele. Kłopot z diagnozą.

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2015, 11:10
Autor Lisek92
Dziękuję Ci Marto za rady :) Oby storczyk ładnie się zregenerował. Co do podstaw hodowli to wiem jakie są podstawy tylko ze względu na trudne warunki uprawy storczyka w tym mieszkaniu mam kłopoty. Za to wszelkie cieniolubne rośliny rosną u mnie jak głupie. Przykładowo załączam dracenę.
DSC09821.JPG