Witam.
Jeśli faktycznie rośliny są zawirusowane to należy zwrócić na nie szczególną uwagę.
Tzn. zachowywać 'czystość' w uprawie

Wirusy najczęściej przenoszone są w sposób mechaniczny z sokiem chorych roślin, poprzez podłoże i przez szkodniki.
Nie używać tych samych narzędzi bez dezynfekcji, nie moczyć w tej samej wodzie, opryskiwać z dala od innych roślin etc.
Zwalczać szkodniki !!
Zawirusowanej rośliny nie da się wyleczyć ale może ona żyć, rozwijać się i kwitnąć.
Miejsca z oznakami choroby można wycinać...ale czy warto?
Można się pozbyć roślin i zminimalizować [ew. wyeliminować

] możliwość skażenia reszty kolekcji.
Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy ryzykować z uprawą takich roślin ew. podjąć decyzję co do ich dalszego losu jeśli takowe już w naszej kolekcji mamy.
Przecież od wielu już lat znane są w handlu rośliny zainfekowane specjalnie w celu osiągnięcia pożądanego efektu paskowania liści
--->
http://www.flickr.com/photos/11069904@N04/2404249502/ ew. nadania im marmurkowego wzoru
--->
http://www.staff.kvl.dk/~thluj3/symptoms/abutilon.htmEwka, jeśli jest to wirus to nie musisz niczym pryskać, bo nic nie pomoże.
Można użyć Bioseptu lub Biochikolu w celu wzmocnienia roślin... i tyle

a przede wszystkim zapewnic roślinie jak najlepsze warunki uprawy.
Kończąc ten przydługi wywód życzę wszystkim wspaniałych kwitnień.
Pozdrawiam, r.