Ja dałam taką receptę bo wyczytałam to na jakimś anglojęzycznym forum i zastosowałam z dobrym skutkiem. Oczywiście robiłam kąpiele bryły korzeniowej 3-4razy. Kawa była koloru moocnej herbaty. Serce węzławców nie wytrzymało takiego dogadzania. Marta
O jejku! Tak jak kawę do picia tylko w większych ilościach. Napar zostawiałam na noc aby wyekstrachować maksymalnie dużą ilość składników. I to by Było na tyle. M
Też praktykowałam, na ślimakach w orchidarium, pamiętasz Marto? Niestety ślimaki najwyraźniej kawoszami są i chyba nic im nie stanęło. tylko powera dostały, roślinki wyglądały pięknie, ślimaki zarły je dalej, no, ale zapach wewnatrz orchi zdecydowanie milszy dla nosa był. Tyle w kwestii kawiarskich eksperymentów.
Marto jutro będę robiła pierwszy raz kapiel Zygopetalum w naparze z kawy.Czy mam je najpierw pomoczyć w tym naparze ok.1/2 h,a później podnosić i wstawiać doniczke z powrotem? czy po prostu przelac bryłę korzeniową tym naparem?(kawusia już zaparzona ) Pozdrawiam...
Polać korzenie. Kawusia wycieknie z doniczki do garnka i lać dalej bo cała bryła korzeniowa ma być w niej zanurzona. Jak zabraknie Ci kawy to dolej wody ale tylko tyle żeby kolor był mocnej herbaty. Podnoś doniczkę po pół godzinie a cała kąpiel ma trwać całą godzinę. Musisz zerkać na doniczkę bo moje uciekały. Lapałam je przez papier toaletowy i byłam bezwzględna. Po miesiącu musisz powtórzyć bo na pewno zniosły jajeczka. Marta
Dziękuję Marto rano zrobiłam kapiel.Przelałam bryle korzeniową i moczyłam ok.45 minut po czym unosiłam i opuszczałam doniczkę.Kawy starczyło.Miałam jej ok.2l. Pozdrawiam serdecznie.