Gdy go kupiłam w maju miał kwiaty, po 2 tyg je zgubił. Potem usechł jeden pęd i go obcięłam, nie wiem czy dobrze go ucięłam chyba raczej nie
Zostawiłam go mimo wszystko i podlewałam od czasu do czasu i wczoraj się skapnęłam, że rośnie Mu kawałek nowej gałązki (sorry, za niefachowe nazewnictwo)
Dzisiaj zaczęłam czytać i oglądać i zauważyłam coś takiego czy to są nowe pędy/gałązki czy korzenie/oczka?
I ostatnie pytanie czy w ta końcówka pędu jeszcze rośnie?