Najpierw chciałabym się Wam pochwalić niespodzianką jaką zrobiła mi Phal. Pliladelphia. Mam ją 7 lat i po raz pierwszy przedłuża kwitnienie. Zaczęła przedłużać pęd kwiatowy, widać już zawiązujące pąki kwiatowe, więc wygląda na to że po praz pierwszy tak hybryda będzie kwitnąć dłużej niż zwykle. Cieszę się, bo wiem, że Philadelphia robi to niezwykle rzadko.
Druga niespodzianka od Phal Liodoro, który zakwitną 2 lata temu, po przekwitnięciu zostawił pęd kwiatowy z którym przez 2 lata nic się nie działo. W zeszłym tygodniu pojawił się nowy pęd. Czy warto ściąc ten stary by nowy lepiej rósł i dał piękniejsze kwitnienie?
Trzecia niespodzianka od Dendrobium typu Nobile, który zamiast zapaść w "zimowy sen" to rozpoczął kwitnienie. Podejrzewam, że to sprawka aury w której mieszkam. Zazwyczaj wystawiam go na balkon na początku czerwca , a w górach czerwce są ostatnio dość chłodne, a to pobudza je do takiej zmiany. Tak przynajmniej podejrzewam.