Pociecha dla początkujących - nie martwcie się dacie radę
Witam serdecznie Wszystkich, a szczególnie początkujących,
Sama nie mam długiego stażu w pielęgnacji storczyków (zaledwie 3 lata), ale chciałabym pocieszyć tych wszystkich,którym zmarnowały się, marnują jakieś roślinki i wołają o pomoc. Sama też naprawdę niechcący za/pomęczyłam nieźle kilku biedaków, ale dzięki Forum, czytaniu artykułów , studiowaniu, naprawianiu swoich błędów wyciągnęłam z tego wszystkiego wnioski i staram się być teraz dla nich lepsza
, a oto jeden z przykładów, iż mimo wszystko zaprzyjaźniliśmy się.
Dostałam jakieś dwa lata temu sadzonkę dendrobium, biedak znióśł u mnie wiele i myślałam, iż z niego już nic nie będzie - przez długi czas stał w miejscu, potem trochę listków uschło, nawet był przypadkowo trochę zalany, a tu po przejściach (myślałam wiele razy, iż już się pożegnamy), proszę nagle pięknie zakwitł, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wielkość i odpukać wypuszcza nowe, jeszcze trudno powiedzieć co, czy keiki czy pąki. Może sam w sobie nie nadaje się jeszcze na pokaz w zakładce kwitnienie ale sami zobaczcie, iż mimo wątłości daje radę, co bardzo mnie cieszy
. Widok ten dedykuję wszystkim tym, którzy tracą kolejne egzemplarze, załamują się itp., abyście się nie dali i dalej walczyli mimo wszystko, nawet jeśli już będzie prawie agonia, a nuż jeszcze coś roślinka wypuści. Pozdrawiam serdecznie.
Amisu/Joanna
Sama nie mam długiego stażu w pielęgnacji storczyków (zaledwie 3 lata), ale chciałabym pocieszyć tych wszystkich,którym zmarnowały się, marnują jakieś roślinki i wołają o pomoc. Sama też naprawdę niechcący za/pomęczyłam nieźle kilku biedaków, ale dzięki Forum, czytaniu artykułów , studiowaniu, naprawianiu swoich błędów wyciągnęłam z tego wszystkiego wnioski i staram się być teraz dla nich lepsza
Dostałam jakieś dwa lata temu sadzonkę dendrobium, biedak znióśł u mnie wiele i myślałam, iż z niego już nic nie będzie - przez długi czas stał w miejscu, potem trochę listków uschło, nawet był przypadkowo trochę zalany, a tu po przejściach (myślałam wiele razy, iż już się pożegnamy), proszę nagle pięknie zakwitł, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wielkość i odpukać wypuszcza nowe, jeszcze trudno powiedzieć co, czy keiki czy pąki. Może sam w sobie nie nadaje się jeszcze na pokaz w zakładce kwitnienie ale sami zobaczcie, iż mimo wątłości daje radę, co bardzo mnie cieszy
Amisu/Joanna