Strona 1 z 1

Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 20-10-2016, 14:19
Autor Dorra
Chciałabym wzbudzíć dyskusję o wartości różnych nawozów storczykowych. Większość z nich jest przereklamowana... a do tego opis wielu produktów nie jest zgodny z rzeczywistymi faktami naukowymi.

Dla przykładu... nawozy o wysokim procencie fosforu, tak zwane "bloom booster" są szumem by sprzedać i nie wiele więcej. Bo roślina będzie używać tylko tyle fosforu, ile potrzebuje - co w praktyce nie jest wcale tak dużo - i dając roślinie więcej fosforu, nic więcej się nie uzyska.

W rzeczywistości badania wykazały, że to nadmiara azotu "uchyla" kwitnienie... a nie jak to piszą że fosfor "wzmacnia" kwitnięcie.

Zdaję sobie sprawę, że napisany przeze mnie wątek odbierany być może jako prowokacja... ale proszę nie bierzcie to tak... ja jestem tylko ciekawa jakie są wasze praktyczne i osobiste doświadczenia jeśli chodzi o nawóz dla storczyków.

Re: Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 20-10-2016, 16:36
Autor MartynaDagmara
Chodzi mi ten temat od jakiegos czasu ale w kontekscie naturalanym... Zastanawialam sie nad wykorzystaniem kompostownika do nawozenia storczykow.
Co do gotowych, plynnych niestety mam za male doswiadczenie by sie wypowiadac.

Re: Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 20-10-2016, 17:14
Autor Dorra
Napisz jak się zdecydujesz na naturalne nawożenie... ciekawy temat...

Re: Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 21-10-2016, 14:48
Autor Ryszard410
Na tej witrynie i nie tylko bo w sieci pełno informacji choćby Tutaj żądny wiedzy i odważny (ryzykant) ;) znajdzie ich ile dusza zapragnie.
Ja mam zasadę - korzystam ze sprawdzonych rad/podpowiedzi doświadczonych hobbystów storczykowych :idea: . Wychodzę na tym, jak na razie :D , a moje rośliny są :) . Nie odmawiam wam potrzeby drążenia tematu, pogadać zawsze przyjemnie, ale zapraszam do Biblioteki i zapoznanie się z opracowaniem pt Nawożenie storczyków
Dorra pisze:tak zwane "bloom booster" są szumem by sprzedać i nie wiele więcej

Każda firma "(sroka) swój ogon chwali", ale gdy przesadzi traci klientów. :P Zachwalane przez ciebie nawozy obarczone są podobna porcją reklamy. Tak to już jest, najważniejszy jest efekt jaki uzyskujemy na naszych parapetach. Dodam, że nawożenie jest jednym wcale nie najważniejszym czynnikiem powodzenia w uprawie storczyków. :roll:

Re: Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 21-10-2016, 14:53
Autor Dorra
W bibliotece nie ma aktualnych opartych na najnowszych badaniach i eksperymentach informacji.

Dlatego oczekuję osobistych doświadczeń członków forum... bo one więcej warte, wypróbowane i bez wpływu wszystkich reklam i mody jaka często wpływa do stosowania wybranego preparatu przez wszystkich.

Osobiście dostosowałam nawożenie dla własnej wygody... tylko jeden rodzaj bez względu na porę roku i przy każdym podlewaniu i dla wszystkich moich storczyków.... o zmniejszonej jednak dawce. Łatwo zapamiętać, wygodnie i storczyki czują się dobrze.

Re: Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 21-10-2016, 17:59
Autor Krzysztof Gozdek
Najważniejsze zdanie jakie napisała Dorra w temacie nawożenia odnosi się w tym wątku do kwestii zapotrzebowania storczyka na nawozy, czyli pobierają tyle ile potrzebują, a każdy nadmiar to nie wspomaganie tylko możliwe problemy uprawowe. Różne rodzaje storczyków wykazują bardzo różne zapotrzebowania na nawozy, ale generalnie znaczna większość to epifity zaczepione na pniach drzew lub gałęziach i w tych warunkach nie ma mowy o pozyskiwaniu związków nawozowych poza tym, które dostarczy deszczówka lub pobiorą korzenie z powierzchni pni lub gałęzi, czyli pod tym względem jest bardzo ubogo. Opierając się na własnych doświadczeniach np. w uprawie żarłocznych pod tym względem catasetów, dawki nawozów nie muszą być aż tak duże, warunkiem efektywnego poboru nawozów są odpowiednie warunki bytowe storczyka, czyli natężenie oświetlenia, temperatura i wilgotność powietrza. Swego czasu naczytałem się jak to trzeba intensywnie nawozić katleje w okresie wegetacyjnym, teraz twierdzę że to ok. 50% prawdy, w tym roku wcale intensywnie nie nawoziłem i wszystkie mi kwitły (mam kilka sztuk Bc). Także w temacie nawożenia nie skupiajmy się aż tak bardzo na samych nawozach, ale na odpowiednich, optymalnych czynnikach uprawy, które wymieniłem i nawozach, a wtedy sukces jest pewny.

Pozdrawiam

Re: Nawóz

Nieprzeczytany postNapisane: 21-10-2016, 18:21
Autor Dorra
Krzysztof Gozdek pisze:Opierając się na własnych doświadczeniach np. w uprawie żarłocznych pod tym względem catasetów, dawki nawozów nie muszą być aż tak duże, warunkiem efektywnego poboru nawozów są odpowiednie warunki bytowe storczyka, czyli natężenie oświetlenia, temperatura i wilgotność powietrza.


Cieszę się, bo takie myśli miałam już długo nie odważając się ich głośno wypowiedzieć :)

Swego czasu naczytałem się jak to trzeba intensywnie nawozić katleje w okresie wegetacyjnym, teraz twierdzę że to ok. 50% prawdy, w tym roku wcale intensywnie nie nawoziłem i wszystkie mi kwitły ...


Jak wspomniałam to z wygody czy z lenistwa przeszłam od ponad roku na jeden tylko rodzaj i sposób nawożenia... i moje storczyki nawet lepiej się zachowują niż wcześniej kiedy stosowałam różne nawozy.

Dziękuję za potwierdzenie że jestem na dobrej drodze!