Strona 1 z 1

Wełnowce kontratakują...

Nieprzeczytany postNapisane: 25-11-2016, 18:57
Autor titus1
Witam,
Latem od koleżanki dostałem kilka cattleji do reanimacji po gradobiciu. wcześniej koleżanka radziła się u mnie czym zwalczać wełnowca, który zaatakował jej kolekcję. Poradziłem jej Promanal 60C, którym do tej pory tępiłem uporczywe i opancerzone szkodniki takie jak wełnowce czy tarczniki. Ok, rośliny dotarły do mnie, zostały posadzone w nowym podłożu i zawieszone w foliaku. Bardzo ładnie zareagowały na takie warunki. Na roślinach widać było ślady bytowania wełnowców i martwe kolonie tych paskud. Do jesieni rośliny były prewencyjnie pryskane przy okazji zabiegów na innych roślinach. Jesienią rośliny wróciły do domu, podarowane cattleye poszły do odosobnionego miejsca - lazaretu. W zeszłym tygodniu, gdy je podlewałem nie widziałem niczego, dziś zobaczyłem całą masę kudłatych wysp pod liśćmi. O ja naiwny, myślałem, że jeżeli te szkodniki nie wytwarzają tej woskowej waty, to znaczy, że są martwe. Jakieś musiały przeżyć i właśnie rozpoczęły kontratak.
Czym jeszcze potraktować rośliny, żeby wytępić je doszczętnie? Pałeczki nie wchodzą w grę, bo rośliny mają słaby system korzeniowy i nie wchłoną potrzebnej ilości preparatu systemicznego. Zmywać liście ze wszelkich pozostałości szkodników? Oprysk naprzemienny innym preparatem?

Re: Wełnowce kontratakują...

Nieprzeczytany postNapisane: 26-11-2016, 09:54
Autor Leokadia
Tylko środek fosforoorganiczny da radę wełnowcom np: Actellic 500 EC. Pachnie nieprzyjemnie.

Re: Wełnowce kontratakują...

Nieprzeczytany postNapisane: 26-11-2016, 18:29
Autor carameleye
jest taki preparat, który można kupić za pośrednictwem osób, które jeżdżą do DE po storczyki, a raczej za ich uprzejmością, bo chyba nie mogą ich sprzedawać a nazywa się Celaflor. Jest to produkt gotowy do użycia, podobno działa na wszystko. Z przędziorami daje radę, z wełnowcami miałam bardzo małą styczność bo wystarczyło zdjąć je mechanicznie (widać w porę zauważyłam) ale ponoć i na nie działa. Czytałam też te te paskudy uodporniły się na chemię więc życzę powodzenia bo z pewnością się przyda.

Re: Wełnowce kontratakują...

Nieprzeczytany postNapisane: 26-11-2016, 18:38
Autor titus1
Hmm, zbierać ręcznie, a co ze stadium larwalnym, którego pewnie nie widać gołym okiem? Grzebiąc w kontach liściowych narobię więcej szkody sztyftem.

Re: Wełnowce kontratakują...

Nieprzeczytany postNapisane: 26-11-2016, 23:00
Autor Marta
U mnie wielokrotnie pomogły brykiety Bross i pałeczki ,,Tarcznik,,. Marta