Troche za dlugo przetrzymalam moja hybryde cymbidium na dworze (mieszkam w polnocnych Wloszech i "mrozy" zaczely sie pojawiac od kilku dni dopiero. Czyli byly dwie noce gdzie temp spadla do ok -2, -4) i zauwazylam ze zaczynaly rosnac akurat dwa pedy kwiatowe i wyglada na to, ze przemarzly. Ta oslonka w ktorej rosna jest zbrazowiala i przemarznieta. Jak teraz postapic z roslina? Czy da sie uratowac kwiaty? Nie wiem czy nagle wniesienie jej do domu nie bedzie zbyt duzym szokiem... jakies rady?
Taki nagły szok termiczny może być szkodliwy. Jeśli masz pomieszczenie o pośredniej temperaturze to przetrzymaj go tam około tydzień. Potem niech stoi w pokoju ale nie nad kaloryferem. Powinno przeżyć ale odchoruje to. Dolne łuski na łodydze kwiatowej często usychają. Marta