Strona 1 z 1

Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 27-05-2017, 20:02
Autor Agnieszka Dobek
Witam

Nie mogę skłonić mojej sedirea japonica do wypuszczenia pędu. Kupiłam ją rok temu kwitnącą, potem wypuściła obok zdrowej rośliny matecznej basai keiki. Zgodnie z poradami, co do obniżenia temperatury, zimę spędziła na nieogrzewanej klatce schodowej. Teraz stoi w zadaszonej skrzynce balkonowej. Co 2 tyg. podlewam z odrobiną nawozu substral active + Fe. Inne storczyki rosną i kwitną mi super po tym nawozie. Ale u tej sedirea nic nie wyrasta, nawet liść :cry: Cała roślina wygląda bardzo zdrowo, korzenie są liczne, więc nie pojmuję, co może być przyczyną zahamowania rozwoju pomimo, że mija już maj, a niebawem czerwiec... Jeżeli tak dalej będzie, to chyba ją sprzedam na jesieni.

Pozdrawiam Agnieszka

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2017, 07:07
Autor Marta
Niektóre rośliny bardzo długo adaptują sie do nowych warunków. Gdzieś czytałam że może to trwać 3-4 lat. Czekaj więc cierpliwie iak inni i pamiętaj że lepszy storczyk godny niż przenawożony. Z Dendrobium speciosum czekałam kilka lat, a na Brassavola digbyana czekam już dłużej. Właściwie nie czekam tylko sobie myślę: jak zechce, to zakwitnie. Marta

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2017, 09:57
Autor Dorra
Tja... sprzedać bo nie kwitnie? Osobiście jestem tak szczęśliwa jak zobaczę tworzenie nowych korzeni.... kwitnięcie to bonus/promocja.

Mam małe baby-sadzonki które w najlepszym przypadku zabiorą 6 lat do zakwitnienia... a może i dłużej. Ale ryzykować kupując trudno do zdobycia dorosłą roślinę za wiele tysięcy której byłoby ciężko albo i niemożliwie zaaklimatyzować się w mieszkaniu, tego ryzyka nie wezmę. :)

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2017, 10:16
Autor Agnieszka Dobek
Mnie cieszą tylko takie storczyki, na których kwitnienie nie muszę czekać dłużej niż rok. Nie mam u siebie miejsca, aby trzymać te oporne rośliny przez wiele lat. Po prostu mi "blokują" miejsce w mieszkaniu dla innych łatwiejszych w uprawie storczyków, które planuję kupić.
Poza tym wspomniana sedirea nie wypuszcza nawet nowych korzenie ani liści, więc prawdopodobnie trafiła w "nieodpowiednie ręce" ;)

Agnieszka

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2017, 23:10
Autor carameleye
Nie jesteś pierwsza, która ma z nią problem. Jeśli mnie pamięć nie myli to kiedyś czytałam,o trzymaniu jej w lodówce. Teraz posiłkując się pewną grupą na portalu społecznościowym czytam,że zakwitła ot tak, ale mając dość spore różnice temperatur (warunki szklarni ciepłej - "Temperatury jesienią, zimą i teraz (kwiecień) w nocy 18-20 stopni Celsjusza, w dzień 20-26. Wcześniej w lato w dzień dochodziły nawet do 33-34 stopni.").
A tutaj http://orchidarium.pl/AdoZ/index.html jest napisane,że "Roślina ciepłolubna, ale wymagająca chłodnego zimowego spoczynku.W lecie średnia temperatura dnia wynosi 26-31°C, w nocy 19-23°C, z amplitudą dobową 7-8°C. Podane temperatury przedstawiają najcieplejsze warunki spotykane na wyspach Japonii. Siedliska w Korei i te dalej na północ lub z wyższych wysokości w Japonii mogą mieć niższe temperatury niż podane. Jeżeli gatunek ten spotyka się na Wyspach Ryukyu, to oznacza, że rośliny mogą adaptować się do temperatur nieco wyższych niż podane."

Ja bym dała jej jeszcze jeden sezon, myślę,że warto zablokować dla niej miejsce ;)

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 29-05-2017, 06:15
Autor Dorra
Agnieszka... to muszę cię zasmucić. Ten Asconopsis Irene Dopkin co ty poszukujesz... jest dość kapryśny. Jak jest zaaklimatyzowany to i kwitnie co roku... ale po kupieniu i zabraniu go do domu, można i 3 lata czekać na pierwsze zakwitnięcie... a i cały rok żeby w ogóle nowe korzenie zaczął produkować...

PS
Jeśli mimo wszystko dalej chciałabyś tą roślinę posiadać, to możesz po 10-tym czerwcu zamówić/kupić ją tutaj (niestety to tylko małe dziecko w doniczce o 5,5 cm średnicy... czyli 3-6 lat do kwitnienia...):
http://www.pokojovky.cz/pokojovky/eshop ... n-Elmhurst

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 29-05-2017, 06:59
Autor gabik
Witam,
jestem szczęśliwą posiadaczką Sedirei (szczęśliwą bo w tym roku pięknie zakwitła). Jak pisałam viewtopic.php?f=1&t=5358&p=34136&hilit=sedirea#p34136 dla mnie to roślina bezproblemowa. Fakt, potrzebowała czasu na aklimatyzację do warunków domowych (po dokładnym przejrzeniu archiwum ze zdjęciami okazało się, że ponownie zakwitła po trzech latach). W tym wcześniejszym kwitnieniu miała cztery kwiaty, w tym już siedem. Po tegorocznym kwitnieniu wypuściła już nowego liścia. A że, roślinka niewielkich gabarytów to dużo miejsca na parapecie nie zajmuje- warto ją uprawiać. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w doprowadzeniu jej do kwitnienia życzę.

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 26-06-2017, 05:41
Autor gggoska
Nie mogę się pochwalić kwiatami ale moja przynajmniej inwestuje w liście i korzenie; ale ja znacznie częściej podlewam- nawet co 3-4 dni przy aktualnej pogodzie; stoi w szklarni na balkonie- zobaczymy

Re: Sedirea japonica - problem

Nieprzeczytany postNapisane: 26-06-2017, 13:01
Autor Agnieszka Dobek
Moja sedirea zainwestowała w basai keika, który też wstrzymał wzrost. Nie wiem czy ten keik nie obciąża rośliny matecznej? Może warto go usunąć, żeby dorosła miała siłę na dalszy rozwój?