Witam po dłuższej przerwie

odświeżam wątek
Pragnę podzielić się efektem rozdzielenia matki hybrydy Phalaeneopsis i keiki. Z tego miejsca dziękuję serdecznie wszystkim, którzy służyli dobrą radą a w szczególności Pani Mery

Młode rozdzieliłam w marcu, uznałam że to dobra pora dla wzrostu młodych oraz miałam na względzie to, żeby nie eksploatować nadal matki. Słowem, należało odciąć storczykową pępowinę
W kwietniu – po miesiącu – gdy widać było szybką, pozytywną reakcje na nowe podłoże i warunki (użyłam mieszanki kory i spaghnum) 2 sztuki powędrowały do jednej z forumowiczek. I widać najwyraźniej dobrze się u niej poczuły bo jedna z nich postanowiła wypuścić pęd by w lipcu cieszyć już nową właścicielkę w pełni rozwiniętymi delikatnie różowymi kwiatami.

- zdjęcie dzięki uprzejmości Basi.jpg (22.29 KiB) Przeglądane 5427 razy
Pozostałe młode zostały u mnie i siedzą razem obok siebie, niczym w szkolnej ławie i mają się dobrze

Kilka dni temu na jednym z nich zauważyłam klujący się pęd, a tak się złożyło, że wcześniej obiecałam jednego koleżance więc coś chyba jest w tym obdarowywaniu
No a co z matką? Postanowiłam pozbyć się basal keiki gdyż nie był w nią wrośnięty, i nie posiadał jeszcze korzeni. Zainwestowałam w dorosłą, lecz osłabioną roślinę. Ale zebrała się w sobie, zaczęła wypuszczać nowe korzenie, liście a teraz na jesieni wypuściła pęd. Jedyną pamiątką z tych „złych czasów” jest liść, który może i brzydki ale jeszcze go nie odcinam.
Wydaje się więc, że akcja rozdzielenia przebiegła z najlepszym skutkiem. Zarówno matka jak i młode ocalone no i będą kwiaty
Pozdrawiam wszystkich