Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie
Witajcie
Jestem nowa na forum, ale już od dłuższego czasu poczytuję sobie różne wątki
Dzisiaj to ja chciałabym się WAS poradzić, ponieważ postanowiłam wreszcie zawalczyć a nie wyrzucać kwiat do kosza.Rozchodzi się oczywiście o storczyka - Phalaenopsis - którego chcę uratować i w miarę możliwości przywrócić do życia - moja mama chce się go pozbyć, jak się okazało że jest przelany doszczętnie ALE... próbuje zyć bo wypuścił nowego liścia oraz wypuszcza nowe korzenie powietrzne. Chcę zabraż go od mamy i przesadzić - wydaje mi się to jedyne wyjście. Moje pytanie jest teraz: jakie podłoże? Czy tak jak myslę: grube oraz czy poucinać wszystkie obumarłe korzonki i dosłownie zasypac go na wysokość tych nowych powietrznych aby one stały się tymi właściwymi korzeniami w podłożu?
Teraz drugi zestaw pytań i drugi storczyk:
To jest mój storczyk, który dostałam w prezencie. Na początku oczywiście pięknie kwitł ale po 2 m-cach zaczęły mu spadać kwiaty i tak został mi teraz z obciętymi przeze mnie dwiema łodygami. Oglądając doniczkę widze, że ma bardzo dużo korzeni, ale w tym dużo korzeni martwych-zgniłych. Wydawało mi się, że dobrze podlewam - tylko wtedy kiedy widzę, że korzonko sa już mocno srebrzyste, wstawiam do wody przegotowanej na 30min. lub do 1 godzi.max. Zastanawiam się nad przesadzeniem. Ale jak widać na zdjęciu - ma on na trzonie łodygi takie czarne plamy. Nie rozrastają się ale jednak jak widzę- zahamowały wzrost dwóch pojawiających się główek, tak myślę korzeni powietrznych. Dodaam, że roślinka chce żyć bo wypuściła mi zdrowy ładny listek.
Pomóżcie, czy to jest choroba, czy obciąć i spryskać czymć korzonki i w jakie podłoże ewentualnie przesadzić te storczyki
Jestem nowa na forum, ale już od dłuższego czasu poczytuję sobie różne wątki
Teraz drugi zestaw pytań i drugi storczyk:
To jest mój storczyk, który dostałam w prezencie. Na początku oczywiście pięknie kwitł ale po 2 m-cach zaczęły mu spadać kwiaty i tak został mi teraz z obciętymi przeze mnie dwiema łodygami. Oglądając doniczkę widze, że ma bardzo dużo korzeni, ale w tym dużo korzeni martwych-zgniłych. Wydawało mi się, że dobrze podlewam - tylko wtedy kiedy widzę, że korzonko sa już mocno srebrzyste, wstawiam do wody przegotowanej na 30min. lub do 1 godzi.max. Zastanawiam się nad przesadzeniem. Ale jak widać na zdjęciu - ma on na trzonie łodygi takie czarne plamy. Nie rozrastają się ale jednak jak widzę- zahamowały wzrost dwóch pojawiających się główek, tak myślę korzeni powietrznych. Dodaam, że roślinka chce żyć bo wypuściła mi zdrowy ładny listek.
Pomóżcie, czy to jest choroba, czy obciąć i spryskać czymć korzonki i w jakie podłoże ewentualnie przesadzić te storczyki