Strona 1 z 1

Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 05-10-2017, 16:04
Autor guska-a
WP_20171004_003.jpg
Nie ma żadnych zdrowych korzeni - przynajmniej z zewnątrz doniczki nie ma żadnych.
Witajcie :)
Jestem nowa na forum, ale już od dłuższego czasu poczytuję sobie różne wątki :) Dzisiaj to ja chciałabym się WAS poradzić, ponieważ postanowiłam wreszcie zawalczyć a nie wyrzucać kwiat do kosza.Rozchodzi się oczywiście o storczyka - Phalaenopsis - którego chcę uratować i w miarę możliwości przywrócić do życia - moja mama chce się go pozbyć, jak się okazało że jest przelany doszczętnie ALE... próbuje zyć bo wypuścił nowego liścia oraz wypuszcza nowe korzenie powietrzne. Chcę zabraż go od mamy i przesadzić - wydaje mi się to jedyne wyjście. Moje pytanie jest teraz: jakie podłoże? Czy tak jak myslę: grube oraz czy poucinać wszystkie obumarłe korzonki i dosłownie zasypac go na wysokość tych nowych powietrznych aby one stały się tymi właściwymi korzeniami w podłożu?


Teraz drugi zestaw pytań i drugi storczyk:
To jest mój storczyk, który dostałam w prezencie. Na początku oczywiście pięknie kwitł ale po 2 m-cach zaczęły mu spadać kwiaty i tak został mi teraz z obciętymi przeze mnie dwiema łodygami. Oglądając doniczkę widze, że ma bardzo dużo korzeni, ale w tym dużo korzeni martwych-zgniłych. Wydawało mi się, że dobrze podlewam - tylko wtedy kiedy widzę, że korzonko sa już mocno srebrzyste, wstawiam do wody przegotowanej na 30min. lub do 1 godzi.max. Zastanawiam się nad przesadzeniem. Ale jak widać na zdjęciu - ma on na trzonie łodygi takie czarne plamy. Nie rozrastają się ale jednak jak widzę- zahamowały wzrost dwóch pojawiających się główek, tak myślę korzeni powietrznych. Dodaam, że roślinka chce żyć bo wypuściła mi zdrowy ładny listek.

Pomóżcie, czy to jest choroba, czy obciąć i spryskać czymć korzonki i w jakie podłoże ewentualnie przesadzić te storczyki

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 05-10-2017, 16:22
Autor Dorra
Zrób tak jak sama wspomniałaś... przesadź w grube luźne podłoże , poucinaj wszystko co martwe i korzenie i liście, przesyp cynamonen miejsce cięć, plamy spryskaj wodą utlenioną i posyp cynamonen... no i mniej często podlewaj.

Jedno tylko... korzenie powietrzne zachowaj jako korzenie powietrzne. One są wyspecjalizowane... więc kiedy byś je wciągnęła do podłoża to by ci umarły.

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 05-10-2017, 17:08
Autor guska-a
Dorra, dziękuję za odpowiedź :)
Czyli tak jak mówisz, korzenie powietrzne zostawić na wierzchu? Ale czy storczyk wypuści "do ziemi" korzenie jeśli obetnę całą resztę? Nie ma ich za wiele i są przegniłe dlatego własnie chciałam tak zrobić z tymi powietrznymi, bo chyba nawet tutaj na forum przeczytałam kiedyś, że w momencie wprowadzenia korzeni 'nadziemnych' do ziemi, czyli odpowiedniego podłoża, staną się one korzeniami właściwymi. SAma nie wiem co o tym myśleć.
A co do tych ciemnych plam, to czy to nie jest jest jakaś grzybica? Nie trzeba pryskać żadnym grzybobójczym środkiem?
Noi właśnie, czytałam dużo odnośnie róznych podłoży do storczyków i wszędzie odradzają kupowanie w hipermarketach czy innych sklepach, tylko najlepiej w sklepie specjalnym do orchideii. I tak się wstrzymałam póki co, żeby znaleźć jakiś dobry sklep internetowy, gdzie będa mieli dobre podłoża.
Aha, tak przeczytałam znów: liście też poucinać? Czytałam, że liście to trzyma się do samego końca - póki są zielone to mają jeszcze zdolność fotosyntezy i odżywiają roślinę.

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2017, 07:23
Autor Dorra
Tak , zostaw je w powietrzu.. jak się same doszukają do podłoża to dobrze, a jak nie to niech zostaną jak są. Storczyk wypuści korzenie do podłoźa jak wmieszasz trochę sphagnum do kory. Ale trzymaj storczyka dość sucho i spryskuj wodą korzenie powietrzne... to można robić raz dziennie... bądź ostrożna jednak by woda nie dostała się do bazy liści. Ważne też by storczyk był umocowany w doniczce i nie chwiał się aż do czasu nowe korzenie go podtrzymają.

To moja opinja i rady... każdy storczykarz ma swoje własne wyjścia... jak ci inna metoda bardziej odpowiada to ją wybierz, dla mnie to nie problem.

Co do chemicznego środka grzybicznego to nie zaszkodzi spryskać jeśli wierzysz bardziej w chemię... co do wody utlenionej to zabija ona bakterie a cynamon zabija zgniliznę i grzyb.

Jeśli chodzi o liście, to gdy chore to utnij... a jak normalnie usychają ze starości to poczekaj aż znikną.

PS
Zastanów się też czy warto poświęcić tyle trudu i czasu na coś co może się nie uda? Może warto dla celów edukacyjnych? Bo jak to zwykły komercjalny storczyk, to może lepiej zacząć od początku z nowym takim?

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2017, 14:44
Autor guska-a
Jeśli chodzi o całe to "zawracanie sobie głowy" :) To powiem, że właśnie chyba dorosłam do tego żeby w końcu spróbowac uratować jakiegoś storczyka a nie ciągle po przekwitnięciu -jak to kupowany w sklepach - był wyrzucany bo zamierał itd. :) Także, myślę iż jest do dobry cas na naukę ;) A jeśli mówisz, że można wodą utlenioną sobie radzić i cynamonem to ten wydatek znowu nie jest taki wielki. Jedynie na nowe podłoże muszę wydać i ewentualnie keramzyt kupić.
Ok, to zrobię jak mówisz, posmaruję te miejsca czarne wodą utlenioną, obetnę stare korzenie i zasypię cynamonem, albo zaszaleję i kupię węgiel drzewny :P :P
No a właśnie, jak z tym podlewaniem. Bona razie trzymam storczyki do przesuszenia podłoża i korzeni. Natomiast czytałam, żeby po wyjęciu z doniczki, ładnie usunąć stare podłoże i włożyć do wody roslinę żeby zmiekły korzonki i żeby też "podlać" ją w ten sposób bo potem po wsadzeniu w nowe podłoże mamy dać spokój storczykowi z podlewaniem na jakiś czas.
Muszę spróbować bo sobie nie wybaczę ;) ;)
Aaaa...wiem co miałam jeszcze spytać. Jeśli chodzi o tego storczyka bez żadnego zdrowego systemu korzeniowego, to czy obcinać tylko te martwe korzenie czy również jeśli trzon od dołu będzie zgniły to też go podciąć do momentu zdrowej tkanki? Bo może być też tak, że będzie zgniły od spodu, prawda? Akurat z takim pytaniem nigdy się nie spotkałam, więc zupełnie nie mam wyobrażenia. Jedynie wszędzie piszą o usunięciu starych korzeni, ale nic nie jest napisane czy ciąć też troszkę roślinkę jeśli ten trzon jest też obumarły.

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2017, 15:28
Autor Dorra
Osobiście robię tak... podlewam/namoczę PRZED wyjęciem z doniczki. Bo wtedy korzenie bardziej miękne i mniej się uszkodzą jak są wyjmowane. Potem wszystko zgniłe i suche/martwe obcinam, spryskuję wodą utleniową i zostawiam na powietrzu kilka godzin by korzenie wyschły... dopiero potem wkładam w nowe czyste i suche podłoże. Nie podlewam potem przez co najmniej 10 dni.

Co do zgniłego trzonu od dołu, to nie spotkałam jeszcze przypadku by Phalaenopsis dało się uratować. Storczyki z gatunku Vandy można bo one stale tworzą korzenie od trzonu. Jeśli chodzi o Phalaenopsis to one też tworzą trochę korzeni od trzonu ale nie tak obficie jak Vandy... więc podejżewam że Phalaenopsis ze zgniłym trzonem jest stracony.

To moje myśli... możliwe że inni storczykarze mają inne doświadczenia...

PS
Trochę węgla drzewnego w podłożu sprzyja storczykom... zbyt dużo może oparzyć korzenie!

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2017, 15:38
Autor guska-a
Dorra, dziękuję CI bardzo za pomoc i wskazówki :)
Spróbuję, w sumie nie mam nic do stracenia :) Dam znać po jakimś czasie czy się udało coś wskórać czy nie :)

Re: Reanimacja Phalaenopsis i ciemne plamy na trzonie

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2017, 16:41
Autor Dorra
Koniecznie daj znać jak to wyjdzie! Bo nam tu przykro kiedy nowi członkowie forum znikają....