Dorra pisze:Hm...., a czemu nie wystarcza woda utleniona? Jest tańsza i ma prawie ten sam efekt dezynfekujący.
Nie wiem, czy to pytanie było do mnie, czy do Autorki wiadomości..., ale jeszcze zabiorę głos
W rzeczy samej, woda utleniona jest o wiele tańsza, ale jak dla mnie jej działanie jest zbyt krótkotrwałe, a i jej moc niekiedy nie jest wystarczająca. Nawet do przywołanych w dyskusji wyprysków na skórze, czy niewielkich cięć roślin wolę stosować Peroxygel - niby też woda utleniona, ale jej forma umożliwia dłuższe działanie na daną ranę.
Do odkażania większych powierzchni i gabarytów, jak np. doniczki, keramzyt, ze względów ekonomicznych, używam perhydrol, ale i on w kontakcie z wodą nie jest zbyt trwały. Co by nie powiedzieć, Huwa-San ma tu lepsze działanie.
Przy okazji zaznaczam, że nie jestem dystrybutorem tego preparatu, a jedynie użytkownikiem.
Co do toksyczności... Huwa-San 'odkryłam' w hurtowni pobliskiego 'zagłębia sadowniczego' i jest on dopuszczony do stosowania w certyfikowanych uprawach ekologicznych, więc chyba tak źle z nim nie jest.
Ale oczywiście nie ma przymusu, to co zdecydujemy się używać w naszym otoczeniu zależy tylko od nas
Pozdro
