Dorra pisze:(...)Teraz zima, więc ja bym ci radziła mniejsze podlewanie... tak np co 10-14 dni...
Teraz zima, więc najlepiej by było takie gruntowne zabiegi odłożyć do bardziej sprzyjającej pory roku, ale w tej chwili to już taka uwaga na przyszłość.
Przy centralnym ogrzewaniu, gdy w mieszkaniach jest naprawdę sucho, podpowiedź aby odwodnioną roślinę podlewać co 2 tygodnie, według mnie nie jest dobrym pomysłem. Żeby roślina mogła odbudować system korzeniowy musi mieć jasno, ciepło i wilgotno.
Wilgotno, to oczywiście nie zatopienie podłoża na kilka godzin.
Gdybym osobiście miała zająć się tymi storczykami, to rzeczywiście przez kilka dni (max tydzień) pozwoliłabym im 'odpocząć' po zabiegu, a potem przy słonecznej pogodzie codziennie rano spryskiwaczem zwilżałabym wierzchnią warstwę podłoża. Ważne, aby do wieczora obeschły na liściach wszystkie przypadkowe krople wody. Gdy za oknem szaro, buro przelewałabym podłoże delikatnie (najlepiej przy ściankach doniczki) strumieniem możliwie miękkiej wody. O częstotliwości decydowałby zdrowy rozsądek - jak bardzo sucho w otoczeniu, to częściej, jak wilgotno - rzadziej. I tak... byle do wiosny.
Dopiero jak storczyk wypuści korzenie wznawia się normalne podlewanie w rytmie mokro-sucho, jak podpowiada Dorra.
Ta trzecia roślina ze zdjęć ma największe szanse, z pozostałymi zajmie to więcej czasu.
I jeszcze taka jedna uwaga ode mnie. Pierwszemu storczykowi z zamieszczonych zdjęć odcięłabym pędy kwiatowe, aby całą energię skierował na odbudowę formy
Powodzenia
