Pytam z ciekawości... jak dalelo zaszliście z wiosennym przesadzaniem? Już wszytko gotowe?
Ja wreszcie zakończyłam całą tą operację... ...to znaczy wszytko już w nowym świeżym podłożu oprócz tych 9-ciu co w danej chwili mi kwitną (na zdjęciu).
Ja miałam do przesadzenia, jak zwykle, śpiochy. Już mogą rosnąć spokojnie w nowym podłożu. Czekam jeszcze na Catasetum fimbriatum aby wytworzyło dłuższe korzenie bo dopiero wtedy będzie mogło być przesadzane. Przesadziłam też hybrydę Encyclia Kyoguchi. Reszta ma dobre podłoże. Aaaaaa pod koniec maja będzie przyjemne przesadzanie dwóch zamówionych bifrenarii, do odbioru na wystawie storczyków we Wrocławiu. . Przesadzić muszę jedynego kaktusa bo poprzednio zbyt głęboko go posadziłam i teraz wytwarza tylko jeden kwiat. Z powodu braku czasu zrobię to póżniej. Marta
U mnie były dwie grupy storczyków... te co słabo albo wcale nie rosły i te które rosły jak chwasty. Tak więc te pierwsze przesadzałam by zobaczyć co się dzieje i ewentualnie by zmienić rodzaj podłoża... a te drugie przesadzałam nawet jak miały dobre podłoże bo przy dużym wzroście jest i duży wzrost korzeni w centrum doniczki. Co oznacza że w środku doniczki brakuje małych przestrzeni powietrza i przy moim zimnym mieszkaniu zimą, jest wtedy ryzyko że te wewnętrzne nowe korzenie pogniją.
Innymi słowami trochę stresu bo prawie wszystkie dostały nowe albo inne podłoże.
Ja też czekam na nowych towarzyszy... 4 storczyki z importu... z USA... na które czekam od zeszłego roku, zostaną przesłane z jakiejś niemieckiej wystawy za 2 tyg... no i nie wolno mi zapomnieć że nasza tu Mirka chce mnie obdarzyć 3-ema nowymi dla mnie Dendrobium. Kocham tą grupę! Nie wiem dlaczego, ale Dendrobium i ich kwiaty fascynują mnie bardziej niż Cattleya.