Paulinaaa pisze: Roślinę odsyłam, a szkoda bo mi na niej zależało
Coś ostatnio rzadko tu bywam.

Ale takie już jest prawo natury. Ludzie przychodzą i odchodzą...
No, ale do rzeczy.
Ja tam na pani miejscu bym się cieszył. A czemu? A no temu, bo to bardzo trudny storczyk w uprawie. Postawiła Pani sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Na parapecie prawie nie do przeskoczenia. Nie znam pani doświadczenia w uprawie storczyków, no i determinacji. Jeżeli nie doceniłem, to przepraszam.
Moje doświadczenia w uprawie tego rodzaju są fatalne. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat, kilka psychopsisów z pod mojej opiekuńczej ręki, odeszło w niebyt. Obecnie mam jeszcze jednego, którego dostałem jakieś 2 lata temu. Ale i jego czeka niechybnie taki sam los. Kwitł niemal nieprzerwanie przez cały ten czas. No i zakwitł się niemal na śmierć. Niemal, ponieważ jeszcze nie wydał ostatniego tchnienia. Nawet go ostatnio przesadziłem w nowy mech, licząc na cud.
Konstatując co powyżej,radziłbym wpierw- jeśli to możliwe-nim wydamy pieniądze, czasem nie małe, sprawdzić, czy podołamy wyzwaniu. Jak sprawdzić? A no zwyczajnie, zapytać czy ktokolwiek ma powodzenie w uprawie danego taksonu na przestrzeni co najmniej kilku lat, w takich warunkach, jakie jest Pani w stanie zapewnić. Lepiej uronić łezkę przed, rezygnując z zakupu, niż po.
Z Noworocznymi życzeniami dla wszystkich - Jan.