Powiem skromnie, "za wysokie progi na moje możliwości" lub inaczej "powietrze uszło"

.
Pozostały jedynie szczątki potrzeby niesienia pomocy, na ile mogę i potrafię gdy coś tam nie wychodzi i gdy trzeba "posprzątać".

. Średnio zadowolony z siebie.
Storczykowcom zazdroszczę pasji i wytrwałości trwania w tym hobby, ale życzę by ta ekscytacja nigdy nie minęła.
